Batman v Superman v DirCutman | FILM.ORG.PL

Batman v Superman v DirCutman








Jacek Lubiński
11.04.2016


Macie już dość superbohaterów? Obrzydł wam do reszty pojedynek komiksowych gigantów by Zack Snyder? Nie? To dobrze, bo zza oceanu wypłynęły właśnie kolejne plotki i informacje odnośnie edycji rozszerzonej (reżyserskiej) filmu. Ponoć Warner Bros. poważnie zastanawia się nad wprowadzeniem takowej już do kin, a nie tylko na domowe nośniki – wszystko po to, by ratować tonący w box-office’owym morzu blockbuster. Edycja ta trwałaby przypuszczalnie trzy godziny, a więc o ok. 30 minut więcej od zwykłej. Ukazać miałaby się jeszcze przed wydaniami blu-ray/dvd, na których zawarto by z kolei tzw. Ultimate Edition (czyżby cztery godziny, jak to miało miejsce w przypadku Watchmen – Strażników?). Cóż, poszczekamy – zobaczymy. Maniacy mogą już w każdym razie robić pre-ordery filmu na Amazonie.

Tymczasem sam Snyder zdradził w jednym z niedawnych wywiadów jedną z wyciętych z wersji oficjalnej scen:

Mieliśmy scenę, w której Superman zaczyna szukać matki po tym, jak dowiaduje się, że Lex ją porwał. To była trochę mroczna scena, którą wycięliśmy ze względu na zbytnie uwypuklenie tej ciemnej strony postaci. W trakcie swoich poszukiwań Superman słyszał bowiem wszystkie krzyki ofiar dziejących się w tym czasie zbrodni.

Podobał mi się pomysł, że potrafi on nauczyć się odwracać wzrok od takich wydarzeń, bo kiedy na nie patrzy ich ciąg nie ma końca. Jako Superman musisz wiedzieć kiedy interweniować, a kiedy odpuścić. Nie możesz być dosłownie wszędzie na raz, więc musiał być on na swój dziwny sposób selektywny w wyborze tego, kiedy i komu pomóc.

Brzmi fajnie i, co ważniejsze, sprawiedliwie?

  • Tak? Cóż, cała ta produkcja brzmiała kiedyś fajnie.
  • Nie? Christopher Reeve nadchodzi, by pomóc wam zapomnieć o wszystkim:

Jacek Lubiński

Jacek Lubiński

KINO - potężne narzędzie, które pochłaniam, jem, żrę, delektuję się. Często skuszając się jeno tymi najulubieńszymi, których wszystkich wymienić nie sposób, a czasem dosłownie wszystkim. W kinie szukam przede wszystkim magii i "tego czegoś", co pozwala zapomnieć o sobie samym i szarej codzienności, a jednocześnie wyczula na pewne sprawy nas otaczające. Bo jeśli w kinie nie ma emocji, to nie ma w nim miejsca dla człowieka - zostaje półprodukt, który pożera się wraz z popcornem, a potem wydala równie gładko. Dlatego też najbardziej cenię twórców, którzy potrafią zawrzeć w swym dziele kawałek serca i pasji - takich, dla których robienie filmów to nie jest zwykły zawód, a niezwykła przygoda, która znosi wszelkie bariery, odkrywa kolejne lądy i poszerza horyzonty, dając upust wyobraźni.
Jacek Lubiński

Latest posts by Jacek Lubiński (see all)







  • Salam_alejkum

    Mam już dość/męczą mnie/obrzydły mi debilne teksty pisane w podobnym tonie. Naprawdę trzeba było na tak szanowanym portalu publikować tekst, który nie wiadomo czemu ma służyć?

    • alejkum_salam

      Słyszałeś o czymś takim jak „news”?

      • SilverAG

        Proszę wybaczyć, jeśli coś przeoczyłem, a zaglądam na tę stronę naprawdę wiele lat, ale naprawdę nie zauważyłem, aby KMF news’ami kiedykolwiek stało… I również nie uważam, aby dotychczasowy wynik boksofisu był wynikiem tonącym. Z drugiej strony – co to jest 800 milionów? Jak dobrze podliczę, to zarabiam tyle, ale bez kilku zer :-)

    • Rafał Donica

      Rozumiem nazywanie debilnymi moich „Prawd objawionych”, ale określenie zwyczajnego newsa o wersji reżyserskiej jakiegoś filmu – mianem debilnego? Hmm…

    • Uszatek

      To nie zauważyłeś, że od czasu zmiany szaty graficznej z tego portalu zrobił się taki filmweb, z właśnie tego typu „newsami”?

  • Rafał Donica

    Hmmm, za chwilę pęknie 800 mln $, 58. miejsce na liście najbardziej dochodowych filmów wszech czasów … i postrzega się film Snydera jako „tonący w box-office’owym morzu blockbuster”? Choć w sumie nie ma się co dziwić, skoro w kampanii promocyjnej przed premierą, twórcy „Batman v Superman” odgrażali się w którymś momencie, że dogonią (czy nawet przegonią) wynik „Star Wars VII”, więc 800mln $ to dla nich faktycznie klęska, bo nawet bariery 1mld moga nie przekroczyć ;)

    • Mefisto

      Ponoć film wraz z całym tym marketingiem kosztował studio około pół miliarda $ (!!!), także te 800 milionów to nawet na waciki może nie starczyć.

    • Mierzwiak

      Rafale, a wiesz jakiemu filmowi pękło – uważaj – 2 miliardy więcej? Avatarowi. Filmowi za którym nie stały niezliczone gadżety, kontrakty reklamowe ani liczące ćwierć wieku (!!!!!) popkulturowe dziedzictwo. Pierwsze w historii kina spotkanie Batmana i Supermana to tylko w teorii wielkie wydarzenie, przydałby się jeszcze film który byłby tego wydarzenia godzien. Gdyby BvS takim był, kasa sama by płynęła, a tak jest spektakularny flop.






Przeczytaj jeszcze



Poprzedni tekst

Serialowe uniwersum. The Night Manager

Następny tekst

WINONA RYDER. Filigranowy obiekt westchnień



OSTATNIE KOMENTARZE NA STRONIE