Wojownicze Żółwie Ninja - | FILM.ORG.PL

Wojownicze Żółwie Ninja – 30 lat obecności w popkulturze

Postacie, które po raz pierwszy pojawiły się 1984 roku na kartach komiksu, są od ponad 20 lat stale obecne w telewizji i kinie.








Szymon Pajdak
07.06.2016


Tekst z archiwum film.org.pl (2014)

Był czas, kiedy Wojownicze Żółwie Ninja były bogami. W telewizji emitowano kreskówkę z niesamowicie chwytliwą czołówką, na różnego rodzaju konsole istniała masa gier, zaś podobizny bohaterskich gadów pojawiały się na wszystkim, począwszy od piórników, na koszulkach i kubkach kończąc. 

Dzieciaki, przynajmniej te z mojej okolicy, biegały z kolorowymi opaskami na czołach, w rękach trzymając patyki imitujące kije, miecze, sztylety i nunchaku czyli atrybuty naszych bohaterów. Trudno wytłumaczyć dlaczego cztery zmutowane żółwie pod przewodnictwem szczura stały się symbolem popkultury i zawładnęły umysłami młodych ludzi na całym świecie. Faktem jest, że postacie, które po raz pierwszy pojawiły się 1984 roku na kartach komiksu, są od ponad 20 lat stale obecne w telewizji i kinie. Przy okazji czwartego, aktorskiego obrazu o ich przygodach postaramy się przybliżyć Wam ich sylwetki oraz to jak rozwijał się ich fenomen.

Żółwie narodziły się w głowie Kevina Eastmana i Petera Lairda, a ich wizerunek różnił się diametralnie od tego, który znamy obecnie. Komiks, w którym pojawiły się po raz pierwszy był czarno-biały i mroczny. Kreska była ostra i wyrazista, autorzy świetnie bawili się odcieniami czerni i szarości zaś całość była dość brutalna. Odcięte kończyny czy trupy były na porządku dziennym. Komiks w pewnym stopniu miał ukazywać bohaterów w krzywym zwierciadle. Eastman i Laird chcieli ukazać to, jak dziwni są pozostali, kolorowi superbohaterowie. Jednak zanim się obejrzeli popkultura wyciągnęła ręce po ich dzieci, zmieniając je w to, czego miały być opozycją.

tmnt or

Narodziny:

Cała historia zaczyna się w momencie, w którym młody chłopak Yoshi, po pomszczeniu swojej ukochanej, udaje się do Nowego Jorku, gdzie zakłada szkołę sztuk walki. Jego jedynym towarzyszem jest maskotka jego dziewczyny – szczur Splinter, który, obserwując swojego pana, nauczył się sztuki ninjitsu. Niestety młodego odszukał przywódca klanu Foot ninja – niejaki Shredder – i podczas próby uzyskania informacji zabił go. W trakcie walki klatka ze Splinterem rozbiła się i ten trafił na ulice Manhattanu. W kilka minut po uzyskaniu wolności był świadkiem jak ciężarówka omal nie przejechała niewidomego. Podczas hamowania i nagłego skrętu spod plandeki wypadł pojemnik, który zbił trzymany przez chłopca słój z czterema żółwiami i razem z nimi wpadł do otwartej studzienki kanału. Pojemnik rozbił się, a zawarta w nim ciecz oblała żółwie. Splinter próbował zmyć ją z ich skorup i tym samym sam się nią umazał. Cała piątka zaczęła rosnąć i stawała się coraz bardziej inteligentna. W końcu zaczęła mówić i chodzić na dwóch nogach. Wtedy to Splinter zaczął uczyć żółwi walki wręcz, skradania się i posługiwania bronią. Odnalazł także starą książkę o epoce renesansu i postanowił nazwać swoich wychowanków imionami czterech wielkich mistrzów tego okresu: Leonardo, Michael Angelo, Donatello oraz Raphael.

Bohaterowie:

Leonardo – przywódca całej czwórki. Najspokojniejszy i najbardziej wyważony z braci. Bywa chorobliwie ambitny, a jego nieustanna chęć przewodzenia sprawia, że ma problemy z udoskonaleniem swoich umiejętności. Zawsze stosuje się do kodeksu Bushidō. Jego bandana ma niebieski kolor. W walce posługuje się dwoma katanami Niten Ryu.

Donatello – Wymyśla gadżety, broń i samochody, które powodują, że jego drużyna jest zawsze jeden krok przed czarnymi charakterami. Co więcej, udaje mu się je złożyć ze skrawków, które znajduje na stercie śmieci! Jest także najbardziej aspołeczny ze wszystkich braci. Kieruje się inteligencją i rozumem, zawsze myśli, zanim coś zrobi. Fioletowy to kolor bandany, którą nosi. Jego bronią jest kij bō.

Michelangelo – Jest najmniejszy, najmniej dojrzały z braci i nieustannie walczy ze swoim ADHD. Podoba mu się każdy nowy trend, jest zwierzęciem społecznym, które przyswaja sobie każdą nową modę w popkulturze i za nią podąża. Ma ogromne poczucie humoru. Jego dziwaczne pomysły nie raz wpędziły Mikey’ego i jego przyjaciół w zamieszanie. Ma pomarańczową bandanę i dwa nunchaku jako broń.

Raphael – Choć bardzo kocha swoich braci, potrafi dać im do wiwatu, kwestionując ciągle przywództwo Leonarda, inteligencję Donatello i poczytalność Michelangelo. Impulsywny, waleczny i agresywny żółw. Zawsze idzie własną drogą i prawie nigdy nie zgadza się z innymi. Walczy dwoma sai i nosi czerwoną bandanę.

Splinter – zmutowany szczur, jego domenami są honor i cierpliwość. Sensei żółwi. Splinter to opiekuńczy rodzic, mistrz dyscypliny, dziwaczny nauczyciel i filozof Zen Straciwszy już raz rodzinę, jest zdeterminowany by tę nową szkolić i chronić za wszelką cenę.

April O’Neil – w oryginalnych komiksach była programistą komputerowym i asystentem naukowca Baxtera Stockmana. Większość z nas zna ją jednak jako reporterkę kanału 6, paradującą w żółtym kombinezonie. Przyjaciółka żółwi i ich największy sojusznik w świecie ludzi.

Shredder / Oroku Saki – Shredder opanował do perfekcji śmiertelne sztuki walki i przewodzi armii ninja nazywanej klan Stopy. To zaciekły przeciwnik Splintera, którego obwinia za śmierć swojej ukochanej. Pragnienie zemsty pozbawiło go umiejętności odczuwania współczucia, ciepła i jakiegokolwiek przywiązania do ludzkości. Jest Utromsem. Zawsze chce przeciągnąć jakiegoś żółwia na ciemną stronę.

TMNT2

Filmy:

Do tej pory powstały cztery filmy o przygodach zmutowanych braci. Trzy aktorskie i jeden animowany.

  1. „Wojownicze Żółwie Ninja” (1990).
  2. „Wojownicze Żółwie Ninja II: Tajemnica szlamu” (1991).
  3. „Wojownicze Żółwie Ninja III” (1993).
  4. „Wojownicze Żółwie Ninja” (2007).

O ile od sequelach nie można powiedzieć za wiele dobrego, o tyle część pierwsza to film udany. Produkcja dosyć mroczna (co po premierze często zarzucano twórcom), ociekająca klimatem lat 80,, oparta o mistrzowską charakteryzację, przy której pracowali prawdziwi eksperci – Jim Henson’s Creature Shop. Świetne są także interakcje między Żółwiami i dialogi (zwłaszcza Michelangelo i Donatello). Całość pomimo upływu lat ogląda się znakomicie, nie tylko z uwagi na sentyment. To po prostu dobrze zrealizowane kino rozrywkowe do którego zawsze warto wracać.

TMNT

Seriale:

Wojownicze Żółwie Ninja doczekały się także czterech seriali (trzy animowane i jeden aktorski) z których najbardziej znany jest ten z 1987 roku.  Został wyprodukowany przez wytwórnię Murakami-Wolf-Swenson Film Productions Inc. Jego premiera nastąpiła 10 grudnia 1987 roku. Dla ortodoksyjnych fanów szokiem było to, że w produkcji pozbyto się mrocznego klimatu i brutalności, jednak to właśnie dzięki temu zmutowanych bohaterów mogła poznać szersza publiczność. Serial doczekał się 10 serii emitowanych w latach 1987 – 1996 i składał się ze 193 odcinków. Czołówkę produkcji pamięta chyba każdy wychowany w latach 90:

 Gry, zabawki i cała reszta:

Oczywiście marka to nie tylko filmy i seriale. Oprócz tego doczekaliśmy się ogromnej ilości figurek, zabawek, gier (w Polsce bardzo popularna była produkcja Konami na tzw. Pegasusa), kubków, akcesoriów szkolnych oraz całej masy gadżetów, które do tej pory nabijają kieszenie producentom.

Bez tytułu

Co dalej?

8 sierpnia do polskich kin wszedł kolejny film aktorski z Żółwiami w roli głównej. Czy reaktywacja marki pod batutą Michaela Baya i z Jonathanem Liebesmanem na stołku reżyserskim sprawi, że zmutowani bohaterowie powrócą na szczyt? Szczerzę wątpię. Zwiastuny, materiały promocyjne i sam design Żółwi nie zachęcają, podobnie zresztą jak negatywne recenzje, które pojawiły się w sieci. Mimo tego, bilet mam już zarezerwowany, wszak jestem dzieciakiem wychowanym w latach 90., a więc w czasach kiedy zmutowane gady walczące ninjitsu były bogami!

RECENZJA

Arahan

Pracownik, student i podróżnik. W świat filmu ucieka od otaczającej go rzeczywistości. Uwielbia Spielberga, Nolana, Leone, Tarantino, del Toro i Scorsese. Na ekranie lubi oglądać DiCaprio, McGregora, Pacino, Daniela Day-Lewisa i Oldmana. Kino ma przede wszystkim wzbudzać emocje, niezależnie od tego jakie one będą. Ma wzruszać, zaskakiwać, dawać radość i skłaniać do refleksji - wszystko zależne od nastroju. Pierwszą recenzję do redakcji wysłał w 2009 roku, a od listopada 2011 pisze w miarę regularnie, raz lepiej, a raz gorzej, ale chyba nie tak źle skoro zaproszono go do zacnego KMF-owego grona.

Latest posts by Arahan (see all)







  • SilverAG

    24 lata od powstania pierwszego filmu fabularnego, a Żółwie nadal wyglądają lepiej niż większość tworów cyfrowych. I nie mam na myśli tylko obecnych żółwi. A Żółwie pojawiły się w jeszcze jednym filmie – Loaded Weapon 1 :-)

  • Jan Dąbrowski

    W Polsce wychodziły jeszcze ze dwie serie komiksów w latach 90. (i to był częściowo niezły materiał) a potem Egmont zaczął wydawać serię od nowa (już stricte dla dzieci)

  • Jakub Piwoński

    biały murzyn vanilla ice swoja drogą, ale to pamiętacie:

  • steppenwolf1982

    wszyscy dobrze znamy tych bohaterów z dzieciństwa, jednak opis genezy Żółwii a zwłaszcza szczura uczącego się sztuki ninjitsu, brzmią z dystansu tak kuriozalnie, że nie znając materiału, pomyślałbym, iż chodzi o jakiś pastisz filmów o potworach z wytwórni Troma.

    • Strange_Creature

      Opisz komuś fabułę Penny Dreadful, brzmi jak bzdurny horror z lat 60. :D

  • rags

    Szkoda, że w artykule nie ma info jak szybko twórcy stali się baaardzo bogaci – a szybko to było. :D No i ogólnie Żółwie miały być po części parodią Daredevila i Ronina.

  • Cassel

    Ha, pamiętam, jak kiedyś w liceum mieliśmy rozpoczęcie roku na placu przed szkołą, stoją wszystkie klasy, a dyrektorka przed mikrofonem przedstawia nową kadrę pedagogów. „A teraz nowy nauczyciel czegoś tam, profesor (jakieś imię) Szreder”. I od razu gdzieś w tłumie rozległo się „tinejdż miutant hiro tertles…”. Ale oklaski zagłuszyły. :)






Przeczytaj jeszcze



Poprzedni tekst

Drugie Dno #26: Gdzie się podziało kino gatunków?

Następny tekst

Zwierciadło / Зеркало [kino rosyjskie]



OSTATNIE KOMENTARZE NA STRONIE