Artykuł

STALKER. W poszukiwaniu nadziei

Ludziom nie pozostało już nic prócz wiary, po cóż więc ją niszczyć?

Autor: Filip Jalowski
opublikowano

Historia związana z powstaniem Stalkera jest równie złożona, jak sam film. Tarkowski poznał Strugackich, czyli autorów powieściowego pierwowzoru produkcji, na początku lat siedemdziesiątych, planując adaptację ich Hotelu pod poległym alpinistą. Ostatecznie nic z tego nie wyszło, a sam reżyser zasugerował podjęcie pracy nad ekranizacją autorowi filmu Lecą żurawie, Michaiłowi Kałatozowi. Gdy w roku 1972 na półkach pojawił się kolejny tekst rosyjskich pisarzy – Piknik na skraju drogi – twórca był zdeterminowany, aby tym razem sygnować filmową wersję własnym nazwiskiem. W roku 1976 obraz został zakwalifikowany do produkcji.

Historia związana z powstaniem Stalkera jest równie złożona, jak sam film.

Strugaccy napisali co najmniej trzy wersje scenariusza, które znacząco różniły się od tego, co miało ostatecznie trafić na kinowe ekrany. Teksty dostarczane przez autorów były w ogromnym stopniu modyfikowane przez Tarkowskiego, co nie wywoływało jednak protestów ze strony twórców science fiction uznających reżysera za ogromny autorytet. Problemy związane ze scenariuszem były jednak nic nieznaczącym incydentem w porównaniu z tym, co działo się na planie. Już na wstępnym etapie produkcji okazało się, że reżyser nie potrafi porozumieć się z autorem zdjęć, Gieorgiem Rerbergiem. Operator zarzucał Tarkowskiemu brak kontroli nad tekstem, na bazie którego miał powstać film, oraz wytykał zaniedbania związane z jego realizacją. Czara goryczy przelała się w momencie, gdy okazało się, że ze względu na błędy w obróbce taśmy ponad sześćdziesiąt procent materiału musiało trafić do kosza. Istnieją jednak świadectwa, wedle których usterka była jedynie pretekstem Tarkowskiego do pozbycia się Reberga i ujęć, które nie wpisywały się w jego nieustannie ewoluującą wizję filmu.

Po uzyskaniu dalszego finansowania Tarkowski powrócił do realizacji filmu z częściowo odświeżoną ekipą. Miejsce Reberga zajął Leonid Kałasznikow znany głównie ze zdjęć do Anny Kareniny (1967) Aleksandra Zarkhi. Mimo wykorzystania wielu metrów taśmy reżyser nie był zadowolony z efektu, a gdy nadeszła zima, zdecydował się na zawieszenie zdjęć. W kwietniu 1978 Rosjanin przeszedł zawał serca, co nie przeszkodziło mu jednak w tym, aby jeszcze raz, ponownie ze zmodyfikowaną ekipą, podejść do realizacji Stalkera. Ostateczna wersja filmu powstała pod koniec roku. Autorem zdjęć został Aleksander Kniażiński. Po serii wcześniejszych zwolnień Tarkowski prócz funkcji reżysera oraz scenarzysty objął także stanowisko scenografa.

Przekleństwo Stalkera nie dobiegło jednak końca razem z ostatnim filmowym klapsem. Większość zdjęć do obrazu była kręcona w Estonii, w okolicy rzeki Jägala, która była w owym czasie zatruwana przez lokalne zakłady chemiczne. Długotrwałe przebywanie na terenie skażonym z bardzo dużą dozą prawdopodobieństwa doprowadziło do późniejszych śmierci kilkorga członków ekipy, w tym samego Tarkowskiego oraz jego żony, którzy zmarli na raka płuc. Zona zebrała zatem swoje żniwo.

Ostatnio dodane