Słów parę o kondycji polskiego przemysłu rozrywkowego | FILM.ORG.PL

Słów parę o kondycji polskiego przemysłu rozrywkowego








Jerzy Babarowski
20.02.2012


Pozycja gatunku muzyki filmowej na styku dwóch światów implikowała jednocześnie, że jej zasięg prawdopodobnie nigdy nie będzie grupowy, nigdy nie zdoła ogarnąć i przekonać do siebie masowej rzeczy odbiorców. Jej unikalna pozycja nie opierała się zresztą jedynie na trudności w zaklasyfikowaniu jej w kategoriach czysto muzycznych.

Rodia

Nieznoszący wszystkiego, w równym stopniu nienawidzący bezmózgiej amerykańskiej papki jak i pretensjonalnych artystycznych smrodów, nie trawiący remake'ów, adaptacji i wszelkiego rodzaju przeróbek czegoś, co już było, cierpiący na widok kondycji współczesnego kina, rzygający na widok chciwości amerykańskich producentów, święcie wierzący w ambitne kino środka, odrodzenie Hollywood i w spektakularność nie wykluczającą głębi przekazu fan science-fiction, czarnego kryminału, Dostojewskiego, smutku i mroku w każdej postaci i wieczny narzekacz. Również nierób, wałkoń i śpioch.











Poprzedni tekst

Mechanik 1972/2011

Następny tekst

Idy marcowe



OSTATNIE KOMENTARZE NA STRONIE