Włoski neorealizm w kinie | FILM.ORG.PL

Neorealizm włoski








Sylwia K
15.12.2012


 

 

Tematyka

 

Włoski neorealizm jest bardzo ważnym zjawiskiem w światowej kinematografii. Narodził się po II wojnie światowej i miał być dokumentalno-artystyczną próbą opisu złych skutków wojny i powojennej rzeczywistości Włoch. Do kanonu formuły neorealistycznej należała dokumentalna prawda o tragediach okupacji faszystowskiej i włoskim ruchu oporu. Te tematy w najważniejszych dziełach neorealizmu stanowiły zazwyczaj oś przewodnią, wokół których konstruowano inne epizody fabularne.

Wśród najbardziej uznanych twórców neorealizmu znajdują się: Vittorio de Sica, Roberto Rossellini, Giuseppe de Santis, Alberto Lattuda, Pietro Germi, Luchino Visconti, Aldo Vergano, Luigi Zampa i Francesco Maselli.

Kino neorealistyczne było realizowane zgodnie z pewnymi założeniami ideologicznymi. Miało cel społeczny, musiało oddziaływać i rekonstruować okrutną rzeczywistość wojny. Było rodzajem dokumentalnego świadectwa, w którym opisywano, rozliczano i oskarżano system społeczno-polityczny.

Z tego też względu określone założenia merytoryczne wymuszały bardzo często na reżyserach realizację dokumentów albo fabularyzowanych dokumentów. Reżyserzy chcieli przedstawić sytuację powojennych Włoch w sposób kronikarski, realistyczny i autentyczny. Precyzja zapisu miała w sposób wiarygodny i jednocześnie ekspresyjny przedstawić tragiczne losy ludzi w trakcie wojny i po jej zakończeniu.

Zakres tematyczny problematyki neorealizmu był bardzo szeroki. Począwszy od wspomnianych tematów związanych z ruchem oporu poruszanych w „Rzymie, mieście otwartym” i „Paisie” Rosselliniego, problematyce nędzy, wyzysku, bezrobocia, chaosu wojny i nieprzystosowania –opowiedzianych w takich filmach jak: „Dzieci ulicy”, „Złodzieje rowerów”, „Umberto D.” De Siki, „Gorzki ryż” i „Tragiczny pościg” De Santisa i „Droga nadziei” Germiego – skończywszy na filmach społecznie zaangażowanych, czyli takich, które przedstawiały bunt i chęć transformacji brutalnej rzeczywistości. Można by tu wymienić takie filmy jak: „Pod niebem Sycylii” Pietra Germiego i „Ziemia drży” Luchina Viscontiego czy chociażby „Dach” De Siki.

 

Dzieci ulicy

Twórcy neorealizmu bardzo często w swoich filmach poruszali także problem nędzy i cierpienia osieroconych dzieci. Vittorio De Sica był jednym z najbardziej aktywnych twórców w zakresie filmowego upowszechniania tego typu historii. Reżyser w bardzo wiarygodny sposób zobrazował niedolę i cierpienie dziecka na przykład w „Dzieciach ulicy”. W autentyczne życie włoskiego miasta De Sica wprowadził dwóch młodych naturszczyków, którzy perfekcyjnie odegrali swoje role, dzięki czemu „Dzieci ulicy” zapisały się w kanonie najbardziej wzruszających filmów.

„Sciuscià” (shoe shine) – tak brzmiał reklamowy okrzyk małych neapolitańskich pucybutów –Pasquale i Giuseppe, uroczych, aczkolwiek biednych chłopców, zarabiających na życie czyszczeniem butów amerykańskim żołnierzom na ulicach Neapolu. Ci dwaj chłopcy bardzo ciężko pracowali, mieli obowiązki, ale także marzenia. Pragnęli mieć białego konia. Pewnego dnia obaj padli ofiarą podstępnego oszusta, który obiecał, że ofiaruje im wymarzonego konia w zamian za pomoc w kradzieży. Chłopcy oczywiście się zgodzili.

W trakcie włamania zostali schwytani przez oddział karabinierów i wsadzeni do więzienia. Po jakimś czasie mali bohaterowie uciekli zza krat, ale w trakcie ucieczki jeden z nich, Pasquale, zginął w tragicznych okolicznościach. Zrozpaczony i poniekąd odpowiedzialny za śmierć kolegi Giuseppe pochylił się wtedy nad jego ciałem i w tym momencie dostrzegł gdzieś na horyzoncie białego konia. Scena jest niezwykle wzruszająca. Zwłaszcza wtedy, gdy w zbliżeniu kamery widzimy śmierć niewinnego dziecka.

Bardzo ważnym założeniem konstrukcyjnym w koncepcji neorealizmu była technika filmowania, polegająca na intensywności zbliżeń. Kadry w najbardziej przejmujących scenach wychwytywały detale, które w bardzo sugestywny sposób obrazowały głębię cierpienia. Były to zazwyczaj grymasy twarzy, trzęsące się dłonie, łzy, spocona twarz i mokre włosy zapłakanego i wystraszonego dziecka.

 

Złodzieje rowerów

 

Taką scenę można zaobserwować u De Siki w „Złodziejach rowerów”, kiedy mały Bruno jest świadkiem publicznego linczu, którego ofiarą jest jego ojciec. Kamera pod czujnym okiem operatora dokonuje serii zbliżeń twarzy, na których rysuje się ból, rozpacz i strach.

Surowa materia rzeczywistości, autentyczna sceneria, niezawodowi aktorzy – często były to postacie, które doświadczyły bezpośrednio tragedii, osoby z nizin społecznych – te wszystkie elementy składowe tworzyły koncepcję estetyczną neorealizmu, wzruszającą poetykę filmową. Naturszczycy znakomicie wcielali się w rolę ubogich, ponieważ w życiu osobistym zetknęli się z dramatem wojny i problemem nędzy. Z tego też względu potrafili wiernie i bardzo precyzyjnie zobrazować poruszony w filmie problem.

Takim niewykwalifikowanym aktorem był np. Lamberto Maggiorani – robotnik odtwarzający rolę Antonia Ricciego w wybitnym filmie Vittoria de Siki „Złodzieje rowerów”. Jest to arcydzieło neorealizmu i chyba najbardziej rozpoznawalny film tego kierunku, zarówno wśród laików, jak i filmoznawców oraz wielbicieli De Siki.

Maggiorani wiernie odtworzył rolę robotnika żyjącego w nędzy, ponieważ sam doświadczył trudu życia w zniszczonych wojną Włoszech. De Sica w „Złodziejach rowerów” przedstawił dramat zwyczajnego człowieka. Fabuła filmu jest bardzo przejmująca: Antonio Ricci, czekający codziennie w długiej kolejce dla bezrobotnych, dostaje pracę rozlepiacza plakatów. Razem z żoną wykupuje z lombardu swój dopiero co zastawiony rower, który od tej pory stanie się niezbędnym narzędziem umożliwiającym wykonywanie pracy. Niestety podczas pierwszego dnia, kiedy Antonio jest zajęty rozlepianiem plakatów, ktoś kradnie mu rower.

Scenę kradzieży widzi zarówno Antonio, jak i jego syn – dziewięcioletni Bruno. Poszkodowany próbuje złapać złodzieja, ale ten ginie gdzieś w tłumie. Antonio udaje się na komisariat, ale tam nikt nie jest w stanie mu pomóc. Następnego dnia mężczyzna wyrusza na poszukiwanie skradzionego roweru. Wraz z synkiem przemierza podejrzane zaułki Rzymu. Wreszcie odnajduje złodzieja, ale okazuje się, że ten już zdążył pozbyć się skradzionej rzeczy. Antonio wzywa policje, jednak ta umarza sprawę z powodu braku dowodów. Mężczyzna ze zwieszoną głowa odchodzi do domu. Czarno-białe kadry intensyfikują smutek bohatera. Zdesperowany Antonio rozgląda się po okolicy i widzi oparty o ścianę domu rower. Rozkazuje synkowi, by ten wsiadł do tramwaju, a sam kradnie pojazd. Niestety, w tej samej chwili dostrzega go właściciel, który wybiega przed dom i krzyczy „łapać złodzieja!”.

Natychmiast interweniują przechodnie, zbiega się tłum gapiów, Antonio upada. Właściciel obrzuca stojącego pokornie mężczyznę wyzwiskami, chce go zaprowadzić na policję. W tym momencie nadbiega mały Bruno. Właściciel na widok dziecka zmienia ton i, mimo sprzeciwu świadków, decyduje się puścić Antonia. Bruno łapie ojca za rękę. Upokorzony mężczyzna wolnym krokiem i ze łzami w oczach odchodzi z miejsca zdarzenia. Ta scena to klasyka neorealizmu. Chyba nie ma człowieka, którego by to nie wzruszyło. Prawdziwy wyciskacz łez, ale jakże piękny i prawdziwy.

 

Na faktach

 

Neorealizm w swojej metodzie dokumentowania posługiwał się nie tylko fabularyzowanymi historiami. W większości przypadków inspiracją do nakręcenia danego dzieła była autentyczna historia.

Giuseppe de Santis fabułę swojego filmu „Rzym, godzina 11” zaczerpnął z wydarzenia, które miało miejsce w styczniu 1957 r. w Rzymie. Wtedy w jednym z włoskich biur handlowych pojawiła się oferta pracy. W wyznaczonym dniu do budynku tego biura przyszło około dwustu kobiet poszukujących pracy. W trakcie rozmów kwalifikacyjnych w biurze, w którym czekały kobiety, runęły wielkie, drewniane schody. Kilkadziesiąt kobiet zostało rannych, jedna z nich zmarła.

Podobnie było z filmem „Droga nadziei”. Historię do tej opowieści napisało życie. Pietro Germi był świadkiem wędrówki sycylijskich emigrantów, którzy padli ofiarą oszusta wyłudzającego pieniądze od ubogich, pozostawiającego ich na pastwę losu. Ta historia posłużyła reżyserowi do stworzenia własnej opowieści fabularnej.

Zarówno autentyczne historie, jak i bieżące problemy społeczne inspirowały twórców neorealizmu. Giuseppe de Santis kręcąc „Gorzki ryż” – wzruszającą opowieść o nieuczciwej polityce spekulacyjnej na plantacjach ryżu – miał na uwadze ówczesne problemy społeczne: bezrobocie i związany z nim wyzysk we Włoszech.

Na faktach oparte jest także jedno z najbardziej reprezentatywnych dzieł neorealizmu – arcydzieło Roberta Rosselliniego „Rzym, miasto otwarte”. To jeden z najważniejszych filmów omawianego kierunku, pierwszy, w którym zastosowano paradokumentalną metodę zapisu desperackiej walki z okupantem i wzorowo odtworzono bestialstwo, jakiego dopuszczało się gestapo na członkach ruchu oporu. Film został nakręcony w 1945 roku. Opowiada historię czwórki bohaterów, którzy walczą w konspiracji z niemieckim okupantem.

O świcie gestapo urządza obławę na jednego z członków konspiracji – inżyniera Manfrediego. Mężczyźnie udaje się jednak uciec. Trafia do domu Francesca, gdzie zastaje Pinę, jego kobietę. W wyniku tragicznego splotu wydarzeń kobieta ginie, zostaje zastrzelona, gdy biegnie za ciężarówką gestapo, wywożącą dopiero co aresztowanego Francesca. Moment egzekucji Piny jest bardzo poruszający. Kobieta umiera od serii wystrzałów z karabinu maszynowego. Jest to jedna z najważniejszych i najbardziej wymownych scen obrazujących wymiar tragizmu i słabości jednostki wobec okropieństwa wojny. Podobna problematyka została poruszona w równie udanym, równie znanym filmie Rosselliniego – „Paisà”. Wiele historii opowiedzianych w tym filmie było także inspirowanych autentycznymi wydarzeniami.

 

Podsumowanie

 

Filmy neorealistyczne były zazwyczaj entuzjastycznie przyjmowane przez ówczesną krytykę, a jeśli nie, to na pewno zostały docenione przez historyków kina i filmoznawców w latach późniejszych. Fenomen neorealizmu włoskiego polegał na przedstawieniu prawdy czasów z niewysłowioną wręcz głębią realistycznego przekazu. Kino neorealistyczne dało kinematografii dokumentalny zapis fragmentu historii, który odcisnął trwałe piętno na życiu ludzi i narodu. Być może dlatego ten kierunek jest tak poruszający i ponadczasowy.

Na koniec warto dodać, że neorealizm jest nurtem, z którym każdy entuzjasta dobrego włoskiego kina powinien się zapoznać, bowiem nie można zrozumieć Włoch – począwszy od „Złotej epoki”, a skończywszy na współczesności – bez zagłębienia się w istotę neorealizmu. Nie da się w ogóle poznać szczegółowo kultury Włoch bez odwołania się do ich kultowych arcydzieł kinematografii, a neorealizm, jak wiadomo, jest kierunkiem „specyficznie włoskim”.

SK - ostatnie teksty: (zobacz wszystkie)







  • Mefisto

    Dobry tekst, choć nie wiem czy przez spoilery nie zepsuje nieobeznanym dwóch najlepszych filmów tu przytoczonych. Aczkolwiek neorealizm charakteryzuje się właśnie bardziej emocjonalnością, aniżeli faburnymi zawijasami, więc w tym jego główna siła. Na pewno ciekawy to nurt, choć nie dla każdego.

  • Tom

    w tekście o „Złodziejach rowerów” jest błąd. W scenie kradzieży roweru jest tylko Antonio, jego syn Bruno jest w tym czasie w pracy i o kradzieży dowiaduje się jak wieczorem ojciec po niego przychodzi bez roweru.

    • ola

      nie ma błędu! chodzi o końcową scenę kradzieży, którą mały Bruno widzi!

      • ola

        a nie ok jest, rzeczywiście, nie o tą kradzież chodzi,,pierwszej bruno nie widzi, drugą tak






Przeczytaj jeszcze



Poprzedni tekst

Urwany film #10 - Bronson

Następny tekst

Hobbit: Niezwykła podróż



OSTATNIE KOMENTARZE NA STRONIE