Im ujęcia są krótsze, tym łatwiej realizować je kilka razy (tzw. duble) i tym mniej nerwowo pracuje się aktorom, którzy mają komfort pracy, nazywany „możnością bezkarnego spieprzenia ujęcia” ;). Czasem jednak, reżyserzy porywają się na coś, co nazywa się „sceną nakręconą na jednym ujęciu”, aby zwiększyć efekt dramaturgiczny lub popisać się własnymi umiejętnościami…

  • TAGI: