NA JEDNYM UJĘCIU | FILM.ORG.PL

NA JEDNYM UJĘCIU

Artykuł / 02/02/2012








Rafał Donica
02.02.2012


Im ujęcia są krótsze, tym łatwiej realizować je kilka razy (tzw. duble) i tym mniej nerwowo pracuje się aktorom, którzy mają komfort pracy, nazywany „możnością bezkarnego spieprzenia ujęcia” ;). Czasem jednak, reżyserzy porywają się na coś, co nazywa się „sceną nakręconą na jednym ujęciu”, aby zwiększyć efekt dramaturgiczny lub popisać się własnymi umiejętnościami…

Rafał Donica

Rafał Donica

Rocznik 77, od chwili obejrzenia „Łowcy androidów” pasjonat kina (uwielbia „Akirę”, „Drive” i niedocenioną „Nienawistną ósemkę”). Miłośnik Szekspira, Lema i literatury rosyjskiej (Bułhakow, Tołstoj i Dostojewski ponad wszystko). Ukończył studia w Wyższej Szkole Dziennikarstwa im. Melchiora Wańkowicza w Warszawie na kierunku realizacji filmowo-telewizyjnej. Od seansu „Frankensteina” Jamesa Whale'a – niepoprawny wielbiciel postaci monstrum. Założyciel i w latach 1999 – 2012 redaktor naczelny portalu FILM.ORG.PL. Wieloletni współpracownik miesięczników CINEMA oraz FILM, publikował w Newsweek Polska, CKM i kwartalniku LŚNIENIE.
Prowadzi blog tematyczny poświęcony klasycznym monster-movies: cinemafrankenstein.blogspot.com
Rafał Donica

Rafał Donica - ostatnie teksty: (zobacz wszystkie)












Poprzedni tekst

KRZYK WILHELMA

Następny tekst

STEPHEN CHOW - KRÓL PURNONSENSU



OSTATNIE KOMENTARZE NA STRONIE