Popularność krzyku Wilhelma zaczęła rosnąć w zaskakująco szybkim tempie, zwłaszcza po wielokrotnym wykorzystaniu go w gwiezdnej sadze George’a Lucasa. Z Wilhelma mógł skorzystać każdy, nawet amatorsko kręcący filmy fabularne studenci. Stało się tak dlatego, gdyż nigdy go oficjalnie nie zarejstrowano w jakiejkolwiek komercyjnej bilbiotece dźwięków…