KOMPANIA BRACI | FILM.ORG.PL

KOMPANIA BRACI – II Wojna Światowa wg KMF








Tekst gościnny
30.09.2014


band

Odświeżony tekst Marcina Tadery z 2004 roku. 

Zwykło się uważać, iż produkcje telewizyjne są czymś gorszym od tych, przeznaczonych na ekrany kin. Wydaje się, że zarówno producenci, jak i widzowie przywiązują do nich mniejszą wagę. Jednakże „Kompania Braci” łamie te schematy. Ten dziesięcioodcinkowy, kosztujący przeszło sto milionów dolarów mini-serial, wyprodukowany przez telewizję HBO, zrealizowany został z precyzją i rozmachem, jakiego próżno szukać w filmach kinowych…

Całość oparta jest na bestsellerowej książce amerykańskiego historyka, Stephena E. Ambrose’a (pełny tytuł brzmi: „Kompania Braci. Kompania E 506 pułku piechoty spadochronowej 101 Dywizji Powietrznodesantowej. Od Normandii do Orlego Gniazda Hitlera”), opisującą oczywiście historię słynnej w czasie wojny Kompanii E, od momentu sformowania w czerwcu 1942 roku, aż do końca działań wojennych. I trzeba przyznać, że producenci serialu; Steven Spielberg i Tom Hanks (którzy wcześniej współpracowali oczywiście przy „Szeregowcu Ryanie”), nie mogli lepiej wybrać. Kompania ta bowiem brała udział w większości najważniejszych wydarzeń na froncie europejskim w ostatnim roku wojny. I tak też jesteśmy świadkami desantu w Normandii, a później w Holandii w ramach operacji Market – Garden. Widzimy też bohaterską obronę Bastogne podczas kontrofensywy niemieckiej w Ardenach, lub wyzwolenie jednego z obozów koncentracyjnych. Wreszcie, Kompania E zdobywa siedzibę Hitlera, Orle Gniazdo w Berchtesgaden.

band_of_brothers_freres_armes_fond_ecran_2_1024x768

Z całą pewnością twórcom w uzyskaniu odpowiedniego efektu pomogła formuła mini-serialu. Pozwala ona bowiem na przedstawienie historii w sposób dalece bardziej kompleksowy, niż film pełnometrażowy. To z kolei umożliwiło pełniejsze ukazanie realiów wojny. Możemy śledzić losy bohaterów nie tylko podczas zmagań wojennych, lecz także mniej spektakularne życie w koszarach, czy też okopach. Mini-serial pozwala też na przedstawienie bogatszej galerii bohaterów. W „Kompanii Braci” jest ich sporo (początkowo widz może zresztą mieć problemy z kojarzeniem kto jest kim). Mimo, iż większość z nich pojawia się w każdym odcinku, to poszczególne epizody zazwyczaj w większym stopniu skupiają się na jednym, konkretnym członku Kompanii E. W ten sposób ich osobiste tragedie i dylematy stają się niemal równie ważne, co wojna sama w sobie.

band_of_brothers_8

Co ciekawe, w serialu tym próżno szukać gwiazd na miarę choćby Toma Hanksa. Dzięki temu nie ma się wrażenia, iż cała opowieść koncentruje się na jednej postaci. W zamian otrzymujemy przejmujący obraz tego, jak wyglądała ta wojna, widziana oczyma przeciętnego żołnierza. Obserwujemy z jednej strony strach, ból, śmierć i zniszczenie. Z drugiej jednak, jest też tu miejsce na przyjaźń, braterstwo i heroizm.

Ale „Kompania Braci” to również widowisko. Być może nie ma tu scen batalistycznych na miarę pamiętnego lądowania na plażach Normandii w „Szeregowcu Ryanie”, nie znaczy to jednak, iż nie ma na co popatrzeć. Wręcz przeciwnie – desant w Normandii, walki o Nuenen podczas operacji Market – Garden, lub też desperacka obrona Bastogne muszą budzić uznanie. Wszystko to zrealizowane na najwyższym technicznie poziomie, z nieprawdopodobną wręcz dbałością o szczegóły i realizm. Także sposób filmowania zapożyczono z „Saving Private Ryan” – sceny bitew przeważnie kręcone są ‚z ręki’, obraz zaś celowo wyprano z kolorów. Słowa uznania należą się pozostałym członkom ekipy realizatorów; począwszy od kostiumów czy uzbrojenia, a na dekoracjach czy pojazdach skończywszy – wszystko to zostało dopracowane z wielką dbałością o szczegóły. Efekt końcowy robi kolosalne wrażenie. Całość ilustrowana jest fantastyczną muzyką Michaela Kamena, doskonale podkreślającą to, co widzimy na ekranie. Na szczególną uwage zasługuje też przepiękny motyw przewodni, otwierający każdy odcinek…

Za każdym razem, kiedy oglądam tę produkcję, umacniam się w przekonaniu, iż „Kompania Braci” jest jednym z najlepszych i najważniejszych dzieł traktujących o wojnie. Serial ten polecam wszystkim, nie tylko osobom zainteresowanym tą tematyką. Zapewni on bowiem dziesięć godzin niesamowitych wrażeń, dzięki którym nieco lepiej zrozumiemy tragedię tamtych lat…

Obsada:

Damian Lewis – Major Richard D. Winters
Ron Livingston – Kapitan Lewis Nixon
Matthew Settle – Kapitan Ronald Speirs
David Schwimmer – Kapitan Herbert Sobel
Donnie Wahlberg – Porucznik Carwood Lipton
Neal McDonough – Porucznik Lynn Compton
Michael Cudlitz – Sierżant Denver Randleman
Scott Grimes – Sierżant Donald Malarkey
Eion Bailey – Szeregowy David Webster
Shane Taylor – Kapral Eugene Roe
Dale Dye – Pułkownik Robert Sink
Colin Hanks – Porucznik Henry Jones

Plus dzisiaj światowej gwiazdy – James McAvoy, Tom Hardy, Michael Fassbender, Simon Pegg, Jimmy Fallon.

Zwiastun:

ODCINEK PIERWSZY
CURRAHEE (CURRAHEE)

currahee

sierpień 1942 – 6 czerwca 1944
Baza Toccoa (USA), Aldbourne, Uppotery (Wielka Brytania)

Scenariusz: Erik Jendresen, Tom Hanks
Reżyseria: Phil Alden Robinson

Kiedy po raz kolejny desant na Normandię zostaje, z powodu pogody, odłożony, porucznik Richard Winters i Lewis Nixon wspominają początki Kompanii E. Została ona sformowana w 1942 roku. W całości składała się z ochotników, pragnących – z różnych względów (jedni z powodów finansowych, inny prestiżowych, a jeszcze kolejni chcieli po prostu służyć z najlepszymi) – dostać się do elitarnych wojsk powietrznodesantowych. W Bazie Toccoa pierwszym dowódcą Kompanii E jest porucznik (później kapitan) Herbert Sobel. Jest on typem znienawidzonego przez podwładnych zupaka, który nie potrafi zaskarbić sobie ich szacunku. Szefem Kompanii E jest zaś porucznik Richard Winters, całkowite przeciwieństwo Sobela. Po morderczym treningu w Bazie Toccoa, kompania zostaje przeniesiona do miasteczka Uppotery w Wielkiej Brytanii, gdzie Sobel daje dowody swojej kompletnej niekompetencji. Kiedy więc oskarża on Wintersa o niewykonanie rozkazu, ten zaś prosi, by sprawę rozstrzygnął sąd wojskowy, dochodzi do buntu podoficerów, którzy odmawiają służby pod Sobelem. Zostają za to zdegradowani, jednak znienawidzony dowódca zostaje przeniesiony. Odcinek kończy fantastyczna scena startu kilkudziesięciu samolotów C-47, którym wkrótce przyjdzie zrzucić desant spadochroniarzy nad Normandią…

Pierwszy odcinek stanowi typowe wprowadzenie do serialu. Nie ma tu za dużo akcji. Poznajemy za to głównych bohaterów opowieści. Co ciekawe, w rolę kapitana Sobela wcielił się, znany z serialu „Przyjaciele”, David Schwimmer. To przez niego kompania przeszła najcięższy cykl treningowy w armii (czego symbolem było właśnie Curahee – wzgórze, na które często musieli karnie wbiegać „trzy mile w górę, trzy mile w dół”). Ale to za sprawą owego szkolenia grupa żółtodziobów przekształciła się w jedną z najlepszych w armii, Kompanię Braci.

 

ODCINEK DRUGI
NAJDŁUŻSZY DZIEŃ (DAY OF DAYS)

days

6 czerwca 1944
Normandia (Francja)

Scenariusz: John Orloff
Reżyseria: Richard Loncraine

Operacja „Overlord”, która rozpoczęła się w dniu D o godzinie H, była największą tego typu operacją w historii wojen. Nim jednak główne alianckie siły ekspedycyjne dobiły do plaż Normandii, wcześniej zrzucono ogromny desant wojsk powietrznodesantowych. Zadaniem Kompanii E było zniszczenie garnizonu wojsk III Rzeszy w pobliżu miasteczka Ste-Marie-du-Mont. Niestety, nie wszystko udało się zrealizować. Wiele samolotów C-47 nie dotarło nad miejsce zrzutu, zaś żołnierze wiele godzin spędzili na szukaniu własnych jednostek, lub dotarciu do punktów zbornych. Nie inaczej było z Kompanią E. Po feralnym desancie, za zaginionego w akcji uważa się jej dowódcę, porucznika Meehana. Oznacza to, iż jej nowym dowódcą zostaje porucznik Winters. Nieco później dostaje on rozkaz zniszczenia kilku lekkich haubic kalibru 105 mm, ulokowanych na północ od Ste-Marie-du-Mont…

Po spokojnym, wprowadzającym odcinku pierwszym, tu już od samego początku wrzuceni zostajemy w sam środek akcji, a to za sprawą niezwykle widowiskowej sekwencji desantu. Specom od efektów specjalnych należą się pochwały, za fantastycznie zrealizowane sceny, w których co rusz wybuchają samoloty, trafione przez efektownie wyglądające salwy z baterii przeciwlotniczych. Później będziemy świadkami kapitalnie nakręconych sekwencji zdobywania dział. Co ciekawe – sceny te wydają się być zrealizowane przy użyciu stosunkowo skromnych środków, które jednak, w rękach zdolnego reżysera, wystarczyły do stworzenia emocjonującej bitwy.

Ciekawostką jest też fakt, iż manewr jaki przy tej okazji zastosował Winters do dziś jest omawiany w akademii wojskowej West Point jako modelowy przykład ataku na umocnione pozycje wroga.

 

ODCINEK TRZECI
CARENTAN (CARENTAN)

carentan-1024

8 czerwca – 20 lipca 1944
Normandia (Francja), Aldbourne (Wielka Brytania)

Scenariusz: E. Max Frye
Reżyseria: Mikael Salomon

Po udanym desancie w Normandii w dniu D, Kompania E (a właściwie cały drugi batalion) otrzymuje kolejne zadanie – zająć miasto Carentan. Jest ono o tyle istotne, że jedynie tamtędy czołgi z plaż Utah i Omaha mogą ruszyć w głąb lądu. Podczas ataku na miasto Kompania E traci wielu żołnierzy. Jednak to dopiero początek. Carentan jest zbyt istotne, dlatego też w obawie przed niemieckim kontratakiem, cała kompania zostaje rozmieszczona na pozycjach pod miastem. Na reakcję wroga nie trzeba długo czekać…

“Carentan” jest bodaj najbardziej widowiskowym odcinkiem serii. Składają się na niego aż dwie bitwy. Pierwsza to zrealizowana z ogromnym rozmachem walka o tytułowe miasto Carentan. Jest ona niezwykle krwawa; wielu żołnierzy traci w niej życie. Co ciekawe, kamera ‚jedynie’ rejestruje te fakty, ot – widzimy jak poszczególne osoby w jednej chwili walczą, by za chwilę paść martwy na ziemię. Nie ma tu miejsca na zbędny patos. Dzięki temu jeszcze lepiej jesteśmy w stanie wyobrazić sobie okropności tej wojny. Druga zaś potyczka zrealizowana została równie ciekawie. Zaczyna się stosunkowo skromnie. Kompania E strzela do niewidocznego w pierwszej chwili wroga. Po chwili na plac boju wtaczają się Tygrysy, by chwilę później mierzyć się z amerykańskimi Shermanami. Wszystko to sprawia, że bitwa ta staje się niezwykle efektowna.
Jednak kluczowym słowem w tym odcinku jest strach. To uczucie kieruje poczynaniami najważniejszej postaci w tej części – szeregowego Alberta Blithe’a. Jednakże także on musi nauczyć się pokonywać strach (kapitalna jest scena, w której Blithe wreszcie się przełamuje), podobnie jak inni żołnierze…

 

ODCINEK CZWARTY
UZUPEŁNIENIA (REPLACEMENTS)

0002wxt9

13 – 18 września 1944
Aldbourne (Wielka Brytania), Eindhoven, Nuenen (Holandia)

Scenariusz: Graham Yost, Bruce C. McKenna
Reżyseria: David Nutter

Operacja Market – Garden była jedną z najśmielszych prób błyskawicznego zakończenia wojny. Plan opracował sam generał Montgomery. Jej celem było uchwycenie mostów na Renie, co otworzyłoby drogę do Niemiec. Był to największy desant spadochronowy w historii. Warto zauważyć, że w kampanii tej wzięły także udział polskie oddziały generała Sosabowskiego.
Zadaniem Kompanii E było opanowanie Eindhoven i – po przybyciu brytyjskich czołgów z Dywizji Pancernej Gwardii – ruszenie na Arnhem. I tak też 17 września Kompania E wkracza do entuzjastycznie ich witającego miasta Eindhoven. Wszystko zdaje się iść gładko, aż do chwili, gdy pod Nuenen dochodzi do ostrych starć z niemieckimi oddziałami…

„Uzupełnienia” to jeden z najbardziej widowiskowych epizodów w serii. Przepięknie zrealizowany został już sam desant spadochronowy. Naturalnie, punktem kulminacyjnym jest tu bitwa o Nuenen, w trakcie której dochodzi do niewielkiej bitwy pancernej, w której brytyjskie Cromwelle zostają zmiecione przez niemieckie Tygrysy.
Głównym bohaterem tego odcinka jest Bull Randleman – dowódca jednej z drużyn. W trakcie walk zostaje on uznany za zaginionego w akcji. W międzyczasie przychodzi mu m. in. stoczyć śmiertelny pojedynek na bagnety z jednym z niemieckich żołnierzy.
Podczas operacji Market – Garden Kompania E po raz pierwszy doznaje goryczy porażki i zmuszona jest do odwrotu…

 

ODCINEK PIĄTY
SKRZYŻOWANIE (CROSSROADS)

crossroads-1024

17 października – 10 grudnia 1944
Szunderlot, Driel (Holandia), Mourmelon-le-Grand (Francja)

Scenariusz: Erik Jendresen
Reżyseria: Tom Hanks

Po nieudanej operacji Market – Garden, 140 żołnierzy brytyjskiego oddziału “Czerwone Diabły” utknęło na, znajdującym się nadal w rękach niemieckich, drugim brzegu Renu. W ramach operacji Pegaz jeden pluton z Kompanii E musi przeprawić się przez rzekę i umożliwić Brytyjczykom odwrót. Tymczasem Winters pisze raport na temat ataku przeprowadzonego kilka dni wcześniej. Dowodzony przez niego pluton w brawurowej akcji zaskakuje i rozbija 2 kompanie Waffen SS. Za tę akcję dostaje awans na zastępcę dowódcy 2. Batalionu. Kompanię E obejmuje Moose Heyliger. Niestety, kilkanaście dni później zostaje postrzelony przez jednego z amerykańskich żołnierzy i odesłany do Stanów. Nowym dowódcą zostaje porucznik Dike…

„Skrzyżowanie” to jeden z bardziej refleksyjnych odcinków. Choć akcji tu sporo, to jednak główną postacią jest tu Dick Winters, któremu nie daje spokoju ów bohaterski atak na oddziały SS, w czasie którego z zimną krwią musiał zastrzelić bezbronnego człowieka. Wizja ta jeszcze długo będzie go prześladowała… Owa szarża została zresztą kapitalnie zrealizowana, a sam atak piechoty, w połączeniu ze wsparciem artyleryjskim tworzą fantastyczny spektakl.

ODCINEK SZÓSTY
BASTOGNE (BASTOGNE)

bastogne

Grudzień 1944
Bastogne i okolice (Belgia)

Scenariusz: Bruce C. McKenna
Reżyseria: David Leland

Niemiecka kontrofensywa w Ardenach była ostatnią zakrojoną na tak dużą skalę próbą odwrócenia losów wojny. Hitler zmobilizował do niej aż 22 dywizje. Bastogne zaś było, z racji swego położenia, jednym z kluczowych miejsc, które za wszelką cenę miało pozostać w rękach Aliantów. 101 Dywizja Powietrznodesantowa tworzyła jeden z elementów pierścienia otaczającego miasto… Kampania w Ardenach była prawdopodobnie najtrudniejszą próbą, przed jaką stanęli żołnierze Kompanii E. Na front dotarli kompletnie nieprzygotowani – bez zimowych mundurów, z niewielką ilością amunicji musieli stawić czoła ostatniej wielkiej ofensywie niemieckiej tej wojny. Głównym bohaterem jest tym razem Eugene ‚Doc’ Roe, jeden z dwóch sanitariuszy kompanii. To jego oczyma obserwujemy tę przerażającą kampanię…

„Bastogne” jest specyficznym odcinkiem. W zasadzie nie ma tu akcji, do jakiej przyzwyczaiły nas wcześniejsze odcinki. Jest to bardziej stonowana, żeby nie rzec refleksyjna część. Żołnierze przeważającą część czasu spędzają w okopach, w których kryją się z jednej strony przez licznymi ostrzałami artyleryjskimi, a z drugiej walczą z przeraźliwym mrozem. I z samymi sobą. Okrążona Kompania E nie może bowiem liczyć na wsparcie, ani na zaopatrzenie. Widzimy, że żołnierze są na skraju wytrzymałości. To samo tyczy się Eugene’a Roe, którego także nachodzą chwile zwątpienia. Wytchnienie przynoszą mu krótkie wizyty w pobliskim miasteczku Bastogne, gdzie poznaje sympatyczną pielęgniarkę, Renee…

 

ODCINEK SIÓDMY
BRACIA (THE BREAKING POINT)

band-of-brothers-the-breaking-point-237

2 – 9 stycznia 1944
Ardeny (Belgia)

Scenariusz: Graham Yost
Reżyseria: David Frankel

Walki w Ardenach stają się coraz trudniejsze. I nie chodzi tylko o warunki, w jakich przychodzi żołnierzom toczyć boje. Niekończące się ataki artyleryjskie dokonują spustoszenia w szeregach Kompanii E. Joe Toy i Bill Guarnere odnoszą ciężkie rany. Wśród licznych ofiar są także Skip Muck i Alex Penkala – najbliżsi przyjaciele Malarkey’a. Z tego też powodu kompletnie załamuje się jeden z najlepszych oficerów – porucznik Buck Compton i zostaje odesłany z linii frontu.
Tymczasem Kompania E otrzymuje rozkaz: oczyszczenia lasu otaczającego miasteczko Foy, a wreszcie także samej miejscowości, w której stacjonowały znaczne siły nieprzyjaciela. Natarcie miało być przeprowadzone błyskawicznie, w przeciwnym wypadku Kompania E zostałaby zniszczona przez Niemców. Niestety jej dowódca, porucznik Norman Dike, nie potrafi sobie poradzić z sytuacją. Winters wyznacza na jego miejsce dotychczasowego dowódcę jednego z plutonów Kompanii D, porucznika Ronalda C. Speirsa, który kończy atak na Foy i zdobywa je.
Cartwood Lipton przestaje być szefem Kompanii E. Otrzymuje awans na porucznika.

„Bracia” to jeden z najbardziej przygnębiających odcinków serialu. Widzimy bowiem pełną grozę sytuacji. Żołnierze są na skraju wyczerpania fizycznego i psychicznego. Rosnące straty wśród kolegów nie mogą zresztą nie odcisnąć swego piętna na nich. Zresztą, statystyki mówią same za siebie; do Belgii weszło 145 żołnierzy Kompaii E, zostało zaś 63… Jednak to właśnie te niesamowicie ciężkie przeżycia ostatecznie scementowały tę Kompanię Braci. Główną postacią, a zarazem narratorem, jest tu Lipton.  „Bracia” to jednocześnie bardziej widowiskowy odcinek. Ataki niemieckiej artylerii wyglądają tu, pomimo całej swojej grozy, doprawdy fascynująco. Podobnie, jak imponujący, a zarazem dramatyczny jest atak kompanii na miasteczko Foy.

 

ODCINEK ÓSMY
OSTATNI PATROL (THE LAST PATROL)

the-last-patrol-1024

19-20 lutego 1945
Hagenau (Francja)

Scenariusz: Erik Bork, Bruce C. McKenna
Reżyseria: Tony Ho

Po wyczerpujących walkach w Ardenach, Kompania E zostaje przeniesiona do alzackiego miasteczka Hagenau, w pobliżu granicy z Niemcami. Tam do kolegów dołącza szeregowy David Webster, który z powodu wcześniej odniesionych ran nie mógł wraz z kolegami walczyć w Bastogne. Jednak Kompania E nie przypomina teraz tej, którą zapamiętał. Zdziesiątkowana i wyczerpana, bliska załamania. Żołnierze niemal z pogardą odnoszą się do Webstera, traktując go jak żółtodzioba. Do kompanii dołącza również młody absolwent słynnej akademii wojskowej West Point, porucznik Hank Jones, który przejmuje z rąk sierżanta Dona Malarkey’a dowództwo nad drugim plutonem. Tymczasem po drugiej stronie płynącej przez miasto rzeki stacjonują Niemcy. Kompania E otrzymuje rozkaz przeprawienia się przez nią w celu pojmania więźnia. W brawurowej akcji śmiertelnie ranny zostaje jeden z żołnierzy, jednak misja kończy się sukcesem. Będące pod wrażeniem dowództwo pułku rozkazuje powtórzenie akcji, jednak kapitan Winters postanawia zignorować rozkaz, zaś kapitan Nixon pisze fałszywy raport, jakoby akcja się odbyła, jednak nie zdołano pojmać jeńców. Kapitan Winters dostaje awans na majora.

“Ostatni Patrol” to kolejny udany odcinek, którego akcja koncentruje się na postaci szeregowego Davida Webstera. Jest on też tu narratorem. To jego oczami obserwujemy Kompanię E, podłamaną, wycieńczoną, jakże inną w porównaniu do początkowych epizodów. Po Bastogne część żołnierzy zaczęła mieć nadzieję, iż uda im się przeżyć, dlatego też nikt nie kwapi się do wykonania tego ryzykownego zadania. Co gorsze – owa akcja wydaje się być pozbawiona większego sensu – czym jest bowiem pojmanie jeńca wobec utraty przyjaciela z oddziału? Punktem kulminacyjnym jest tu oczywiście widowiskowo zrealizowany patrol, a szczególnie odwrót, w trakcie którego, pod osłoną nocy, obie strony zaczynają zmasowany ostrzał…

 

ODCINEK DZIEWIĄTY
O CO WALCZYMY (WHY WE FIGHT)

9

11 marca – 11 kwietnia 1945
Strurzelberg, Landsberg, Thalem (Niemcy)

Scenariusz: John Orloff
Reżyseria: David Frankel

Kompania E stacjonuje w Niemczech. Wojna ma się już ku końcowi, zaś obecne życie w niczym nie przypomina koszmaru Bastogne. Główną postacią odcinka jest kapitan Nixon. Jest jednym z dwóch żołnierzy w całej dywizji, mającym na swoim koncie trzy skoki bojowe – został bowiem zrzucony wraz z 17 Dywizją Powietrznodestantową na cele znajdujące się za Renem w ramach operacji Varsity. Teraz jednak pułkownik Sink przenosi go ze sztabu pułku na oficera operacyjnego 2. batalionu. Kompania E wyrusza w Alpy. W okolicach miasteczka Landsberg, gdzie patrol odkrywa niewielki obóz koncentracyjny, będący filią obozu Dachau. Generał Taylor wprowadza w mieście stan wyjątkowy. 11 kwietnia 1945 roku Nixon przekazuje kolegom wiadomość – Hitler popełnił samobójstwo…

Odcinek ten można w zasadzie podzielić na dwie, kompletnie różne części. W pierwszej jesteśmy świadkami niemal sielankowego życia żołnierzy, którzy po miesiącach walk wreszcie zaznają odrobiny spokoju. Później jednak, gdy odkrywają przerażające znalezisko – obóz koncentracyjny – klimat całkowicie się zmienia. Dla żołnierzy jest to ogromny szok. Choć tego obozu pracy skalą nie można porównać do takich miejsc jak Oświęcim – Brzezinka, niemniej jednak i tak ludzie z Kompanii E nie mogą uwierzyć w to, co widzą. Nie mogą uwierzyć w to, że można traktować w ten sposób innych ludzi. I to nie kryminalistów, jak próbuje ustalić Winters. Żydów, Polaków, Cyganów. Wreszcie otrzymują odpowiedź na pytanie: „o co walczymy?”…

 

ODCINEK DZIESIĄTY
CO DALEJ? (POINTS)

points-1024

maj – sierpień 1945
Zell Am See, Berchtesgarden (Austria)

Scenariusz: Erik Jendresen
Reżyseria: Mikael Salomon

5 maja Kompania E bez jednego wystrzału zajmuje miasteczko Berchtesgarden, będącego symbolem nazistów. Swoje domy mięli tam przywódcy Rzeszy; Himmler, Göring, Goebels, Bormann. No i naturalnie sam Hitler. Jego kwatera wznosiła się na wysokości 1834 m n.p.m. Była to słynna samotnia o nazwie Adlerhorst, Orle Gniazdo. I to właśnie Kompania E jako pierwsza z wojsk Koalicji zajmuje ją. Tymczasem 8 maja 1945 roku III Rzesza podpisuje bezwarunkową kapitulację. Wojna w Europie dobiega końca, zaś 101 Dywizja Powietrznodesantowa zamienia się w jednostkę okupacyjną. Wcześniejszy powrót do domu uzależniony jest od klasyfikacji punktowej, w której otrzymuje się odpowiednią ilość punktów m. in. za każdy miesiąc służby czynnej, udział w kampaniach, czy zdobyte odznaczenia. Magiczną liczbę stanowi 85.

Major Winters i kapitan Nixon proszą o przeniesienie do 17 Dywizji Powietrznodesantowej, która ma zostać przerzucona na Pacyfik. To samo grozi zresztą 101 DPD. Jednakże 6 i 8 sierpnia 1945 roku Amerykanie zrzucają bomby atomowe na Hiroszimę i Nagasaki, a Cesarstwo Japonii składa kapitulację. II Wojna Światowa dobiega końca. 30 listopada 1945 roku 101 Dywizja Powietrznodesantowa, a co za tym idzie, Kompania E zostaje rozwiązana…

„Co dalej?” to niestety ostatni odcinek serialu. Nie ma już walk. Wojna się skończyła. Radość ze zwycięstwa miesza się tu z pewnego rodzaju żalem – Kompania E zostanie rozwiązana, a co za tym idzie jej żołnierze wrócą do domów i rozpadną się te szczególne więzi, jakie wytworzyły się przez lata, a które są możliwe jedynie wśród towarzyszy walki. Z tego punktu widzenia fantastyczna jest scena, w której jeden z niemieckich generałów, poddając oddział, wygłasza krótką przemowę adresowaną do swych ludzi, w której zawiera się jednak kwintesencja wszystkiego tego, co składa się na te jakże niezwykłe więzi…

band_of_brothers_3_1024x768

Tekst gościnny

Tekst gościnny

Jeśli potrafisz pisać recenzje lub artykuły filmowe (które zazwyczaj lądują w Twojej szufladzie), a chciałbyś zaprezentować się przed tysiącami czytelników, możesz gościnnie publikować na naszej stronie! Przy większej i regularnej liczbie tekstów, takie osoby takie dopisujemy do stałej współpracy.
Napisz do nas: wspolpraca@film.org.pl
Tekst gościnny

Tekst gościnny - ostatnie teksty: (zobacz wszystkie)







  • Horatio

    Raz na rok/dwa puszczam sobie ciurkiem całość i się napawam.
    A potem puszczam sobie ciurkiem Generation Kill i też jest fajnie.

  • SoKoMoK

    Świetny serial, powinni go obejrzeć zwłaszcza ci którzy uważają że prawdziwa wojna była na wschodzie, a w Normandii tylko zabawa w wojnę. Jedyna rzecz jaka mi nie pasuje to scena erotyczna z udziałem Toma Hardy’ego w 9 odcinku, przez co nie mogłem pokazać tego filmu „młodszemu pokoleniu” :)

    • Mefisto

      No tak, pewnie od razu dostaliby zawału od tych falujących piersi. A, że w międzyczasie ludziom urywa nogi od pocisków? Kto by się takimi durnotami przejmował.

      • SoKoMoK

        Mam na myśli dzieci 10-12 lat. Różnica jest taka, że jak ludzie się zabijają nawet w najbardziej widowiskowy sposób, robią to UBRANI. A w naszej kulturze europejskiej nagość jest BE! i należy chronić przed tym najmłodszych.

        • Mefisto

          Śmiech przez łzy. Skąd wy się ludzie bierzecie? Bo na pewno nie przez tradycyjne zapłodnienie.

          • SoKoMoK

            Dziękuję Panu Mefistofelesowi za merytoryczną odpowiedź popartą licznymi rzeczowymi argumentami ;) Rozumiem że jakby szanowny Pan miał dzieci w wieku szkolnym pozwoliłby im oglądać filmy erotyczne i pornosy. W końcu my ludzie nie potrafilmy się inaczej rozmnażać ;)

          • Mefisto

            Nie musiałbym im pozwalać, bo dzieci w przytoczonym wyżej wieku same się tym już interesują. Ba! Niektóre nastolatki potrafią już wtedy z brzuchem chodzić, właśnie m.in. poprzez ignorancję dorosłych, którzy wiecznie trzymają dzieci pod kloszem. Poza tym nie mówimy o pornosach, tylko o zwykłej scenie nagości w normalnym filmie – filmu, którego nie obejrzą, bo są cycki, a nie dlatego, że wokół latają flaki i leje się krew. Ale okłamujcie się (i dzieci) dalej, purytanie. EOT

          • SoKoMoK

            Nastolatki z rodzin pijackich i narkomańskich to inna sprawa. Oni nie mają takich odpowiedzialnych rodziców jak np. ja :) , rodzice w ogóle się nimi nie interesują. A dzieci które zbyt wcześnie dowiadują się o seksualności zwykle w dorosłym życiu zostają gwałcicielami. W „Pacyfiku” Bob Leckie też dawał czadu w łóżku z pewną Australijką, ale tego serialu nie pozwoliłbym oglądać dzieciom ze względu na postać tego świra Snafu.

          • Mefisto

            Pisz więcej, bo to niezła beka jest.

          • Kazik

            Zacznijmy od tego, że „Kompania Braci” nie jest serialem przeznaczonym dla 12-latków. Zatem o ile twój powyższy post nie jest mało inteligentną prowokacją a na pełne przemocy sceny nie zapraszasz swoich pociech tylko dlatego, że w jednej z nich widać damski biust, to… biedne te twoje dzieci.

  • minusjeden

    Wg mnie to 10/10 jeśli chodzi seriale w temacie II WŚ. Nie ma sobie równych. Rewelacyjny serial.






Przeczytaj jeszcze



Poprzedni tekst

SZEREGOWIEC RYAN - II Wojna Światowa wg KMF

Następny tekst

007. The Best of James Bond - koncert na Festiwalu Muzyki Filmowej



OSTATNIE KOMENTARZE NA STRONIE