Artykuł

50 PRAWD – Szybcy i wściekli 5

Autor: Rafał Donica
opublikowano

W dzisiejszym odcinku 50 prawd objawionych, szybko i wściekle rozprawiam się z piątą częścią kultowej zapewne gdzieniegdzie serii. Film widziałem jeden raz i do drugiego mi niespieszno, czy raczej „nieszybko”, bo za dużo rzeczy mnie zirytowało. Pewnie kilka punktów będzie mijało się z prawdą, inny będzie lekko naciągany, pewnie pomylę jakieś fakty – jak to w cyklu 50 prawd – byle było zabawnie (mam nadzieję), lekko i przyjemnie, no i szybko, i wściekle oczywiście. A więc w drogę: jedynka, dwójka, trójka, czwórka, piątka, szóstka, siódemka, ósemka, redukcja, redukcja, redukcja, jeszcze jedna redukcja, gaz do dechy, podtlenek azotu i… jazda!

1. Wielki autobus najłatwiej przewrócić za pomocą dwóch sportowych lekkich osobówek.

2. Gdy chcesz uratować przyjaciela, najlepiej doprowadzić do katastrofy drogowej z jego udziałem. Na pewno nic mu się nie stanie, w końcu sto pięćdziesiąt koziołków w zmiażdżonym autobusie to dla niego codzienność.

Za 100 metrów skręć ostro w lewo.

3. Podczas katastrofy autobusu żaden z 26 więźniów nie ucierpi. Mają szczęście, że nie jechali na pielgrzymkę.

4. Gdy wieziesz na pace ludzi na akcję, wyskakuj samochodem 10 metrów w górę i ląduj na ziemi z wielkim hukiem, z trudem unikając wywrotki i ryzykując, że nie uda ci się dotrzeć na akcję. Aha, ludzie na pace podczas twardego lądowania nie wybiją sobie zębów i nie połamią kości – bo mocno się trzymają.

Dalej, dalej samochodzie inspektora Gadżeta!

5. Kluczyki od cholernie drogich aut przewożonych w wagonie towarowym, dla bezpieczeństwa jadą razem z samochodami, w przeszklonej gablotce wiszącej na ścianie tuż obok.

6. Szutrowy nasyp kolejowy jest równiejszy od polskich asfaltowych dróg, co umożliwia rozstawienie mobilnego (czyt. pędzącego na złamanie karku) warsztatu ślusarskiego, wycięcie ściany wagonu i ukradzenie sportowych aut o bardzo niskich zawieszeniach.

7. Aby po wyjechaniu „bardzo ważnym samochodem” z pociągu nie wzbudzać podejrzeń wspólników, najlepiej na ich oczach skierować samochód w kierunku przeciwnym do umówionego.

8. Podjechaliście wielkim pojazdem do pociągu, wycięliście pół wagonu, w powietrzu latały iskry i kawałki blach, wyciągnęliście 2 samochody, ale dopiero pierdnięcie z pistoleciku zwraca uwagę pasażerów, że z tyłu dzieje się coś dziwnego.

9. Agenci, którzy widzą jadący obok pociągu dziwny pojazd z platformą, orientują się, że ktoś dobiera się do przewożonych w pociągu drogich aut. Co oczywiste, nakazują motorniczemu… nie zatrzymywać pociągu. Bo wtedy scena akcji przestałaby być „szybka i wściekła”.

10. Zamiast zostać w pociągu i pomóc Dominicowi w walce z dwoma przeciwnikami, skaczesz nie wiadomo po co na ciężarówkę z platformą.

11. Skok do wody rozpędzonym samochodem z wysokości 200 metrów to bułka z masłem. Trzeba tylko skoczyć „na nogi” i uważać, żeby samochód nie spadł wam na łeb.

Fly, You Fools!

12. Jesteście na szczycie listy najbardziej poszukiwanych przestępców przez FBI, wasze zdjęcia pokazują w TV, trąbią o was w radiu, mimo to przez cały film łazicie, gdzie chcecie i nikt was nie niepokoi (no dobra, jeden raz).

13. Do kryjówki wraca członek bandy, który załatwiał wam robotę i który jest głównym podejrzanym o wystawienie was. Ale mówi, że to nie on, więc to nie on.

14. Jeśli posiadasz niezwykle ważne dane dotyczące transportu setek milionów dolarów, umieść je na niezabezpieczonym hasłem chipie, ukryj w samochodzie i zleć jego kradzież bandzie wynajętych szybkich i wściekłych – zaraz zaraz, gdzie tu sens i logika?

15. Aby uwolnić się ze śmiertelnej pułapki (wisisz na haku z rękoma w kajdankach) wystarczy mocno szarpnąć, by rozerwać kajdanki wykonane prawdopodobnie z bibuły.

Są kajdanki.

 

Nie ma kajdanek.

 

16. Zgłaszasz przez krótkofalówkę, że złapałaś Toretto. Toretto ci ucieka, ale jakoś nikt się ciebie nie pyta: Gdzie ten Toretto, co go złapałeś?

17. Uzbrojeni w karabiny maszynowe zabójcy nie są w stanie zastrzelić dwojga bezbronnych ludzi uciekających po dachach.

18. Za to bezbronny uciekinier bez problemu obezwładnia kilku uzbrojonych w karabiny zabójców.

19. Będąc w ciąży skaczesz z wysokości kilku pięter, z wielkim hukiem przebijasz dach na rozpadającym się budynku, ciężko lądujesz na ziemi i wciąż jesteś w ciąży.

20. Gdy odkrywasz dziuplę ze skradzionymi samochodami, rozkazujesz swoim ludziom poskładać rozmontowane auta do kupy, bo musi być jakiś powód dla którego zostały skradzione. Nie jest ważne, że masz do czynienia z pospolitymi złodziejami, którzy po prostu kradną samochody. Na pewno złożenie aut da odpowiedzi na wszystkie pytania, może nawet na odwieczne: Dlaczego!?

21. Oczywiście twoi ludzie chętnie składają rozłożone auta, bo oprócz bycia agentami F.B.I., wszyscy przeszli zapewne szkolenie w zakresie mechaniki samochodowej.

22. Właśnie uniknęliście śmierci od karabinowych kul i aresztowania przez agentów FBI. Jaki będzie temat waszej pierwszej rozmowy po znalezieniu się w bezpiecznym miejscu? To oczywiste – wspomnienia o waszych ojcach.

23. Zbierając ekipę potrzebujecie „kameleona” – człowieka, który wtopi się w każdy tłum. Biorąc pod uwagę miejsce akcji – Brazylię, oczywistym wyborem jest rzucający się w oczy… Azjata.

24. Zależy ci na tym, by lokalny boss dowiedział się, że stoisz za spaleniem jego pieniędzy. Zdejmujesz więc maskę i mówisz do ochroniarzy, żeby przekazali szefowi kto za tym stoi. Nie przedstawiłeś się, więc ochroniarze powiedzą szefowi, że forsę spalił im jakiś łysy paker.

25. Zamaskowanego przestępcę można zidentyfikować po niewyraźnym, nieostrym zdjęciu z ulicznej kamery, na którym widać (a w zasadzie nie widać) jeno oczy.

Pokaż mi swoje oczy, a powiem ci kim jesteś.

26. Twoje miliony dolarów schowane są w policyjnym sejfie. Abyś poczuł się bezpiecznie podczas wbijania kodu do drzwi sejfu, twój człowiek i jeden z policjantów… odwracają się plecami żeby nie widzieć jak wbijasz kod. Nie pomyślałeś o tym, że policjanci mogli ustawić gdzieś kamerę i nagrać jak wbijasz kod. Spokojnie, oni też o tym nie pomyśleli.

27. Jeśli jesteś Afroamerykaninem i chcesz z podrobioną legitymacją dostać się na posterunek policji, wpisz sobie w sfałszowaną legitymację „rasa kaukaska” – żeby móc zabawnie odpowiedzieć policjantowi, że się opaliłeś.

28. Samochodziki sterowane radiem można obsługiwać będąc oddalonym od nich o kilkaset metrów i kilka betonowych ścian.

29. Choć samochodzikiem wyjeżdżasz z pudełka ustawionego na półce, jest oczywiste, że upadnie on na cztery koła.

30. W kosmosie nikt nie usłyszy twojego krzyku – głosił tagline „Alien”. Przez cienkie drewniane drzwi na posterunku nikt nie usłyszy, że w kiblu prowadzicie rozbiórkę budynku – głosi tagline „Szybkich i wściekłych 5”.

31. Jesteście poszukiwani listami gończymi ze zdjęciami, mimo to wchodzicie sobie na luzie na posterunek, gdzie lokalny gangster złożył swoje miliony dolarów, a policjanci nie są w ogóle wyczuleni na typów z listów gończych, na nietypowe sytuacje czy nietypowe wizyty.

32. Hala, w której zrobiliście sobie bazę, ma identyczne wymiary jak korytarze w podziemiach posterunku, więc do woli możecie ćwiczyć symulację ucieczki samochodem przed okiem kamery.

33. Wyznaczona jest za was wysoka nagroda, pojawiacie się w środku miasta, zostajecie rozpoznani w tłumie ludzi, wygrywacie wyścig i bezpiecznie przyjeżdżacie do bazy. Nie martwicie się, czy ktoś nie zawiadomił policji, bo w tłumie młodych ludzi byli sami spoko ziomale, narzekający na nadmiar kasy.

34. Twierdzisz, że Twój samochód jeszcze nigdy nie widział tylnych świateł. Znaczy, że jest najszybszy. Za jego pomocą wygrywasz Porsche, które okazuje się zbyt wolne dla waszego planu wydymania kamer, więc stwierdzasz, że potrzebujecie szybszego wozu. Hmm, przecież przed chwilą powiedziałeś, że twój jest najszybszy, więc po co szukać dalej? I jak masz zamiar SWOIM NAJSZYBSZYM samochodem wygrać w wyścigu SZYBSZY samochód?

35. Policyjne parkingi w Brazylii nie są nijak strzeżone. Po prostu przeskakuje się płot, bierze się tyle radiowozów, ile się potrzebuje, i odjeżdża nimi nie będąc przez nikogo kłopotanym.

36. Aby po kradzieży policyjnych aut jak najszybciej i niepostrzeżenie dotrzeć do kryjówki, postanawiacie zorganizować wyścig uliczny na cztery radiowozy w samym środku Buenos Aires.’

Grunt, to nie zwracać na siebie uwagi.

37. Biegi w policyjnym wozie można redukować bez końca, powodując kolejne przyspieszenia wgniatające w fotel. Prawdopodobnie w ten sam sposób wygrywałeś swoim najszybszym samochodem jeszcze szybsze samochody, redukując biegi bardziej niż przeciwnik.

38. Vince, główny podejrzany o wystawienie was podczas akcji w pociągu, ratuje kobietę w ciąży, na którą na targu zastawiono pułapkę, i odprowadza ją do waszej dziupli. Nie interesuje was skąd wiedział o planowanej zasadzce, ani to, skąd wziął się na tym samym targu, co kobieta w ciąży. Co tam, wrzućmy coś na ruszt, bo pewnie jest głodny.

39. Wznosisz toast wygłaszając płomienną mowę, że pieniądze szczęścia nie dają, a najważniejsi są ludzie zgromadzeni w tej sali – toast za rodzinę! Chwila moment, przecież 3/4 tej rodziny to do niedawna nieznający się przestępcy zwerbowani z całego świata w celu zarobienia pieniędzy. Co szczęścia nie dają oczywiście.

40. Agenci FBI aresztują groźnych przestępców w pojedynku MMA.

41. Dominic pokonuje w walce wręcz agenta FBI i leżąc na nim bierze zamach ciężkim narzędziem by zmiażdżyć mu głowę. Pozostali agenci powinni w tej właśnie chwili nafaszerować Dominica ołowiem, ale mają nerwy ze stali i czekają do ostatniej sekundy, czy Dominic uderzy dowódcę w głowę czy w beton obok. Uderzył w beton, uff.

42. Dopiero gdy Dominic wspaniałomyślnie darowuje życie agentowi FBI, jego ludzie odbezpieczają broń i celują do niego. Bo teraz, gdy nie ma już w ręku ciężkiego narzędzia i stoi spokojnie, stanowi największe zagrożenie i trzeba go kropnąć jak tylko mrugnie.

43. Pasy bezpieczeństwa są dla mięczaków.

Uwielbiam niebezpieczeństwo, a pasy są dla mięczaków.

44. Bandyci nasłani przez czarny charakter zabili wszystkich twoich ludzi. Ty, jako wciąż agent FBI sprzymierzasz się z Dominiciem i jego bandą by okraść czarny charakter. W tym celu jedziesz z nimi na posterunek, gdzie strzelasz do (skorumpowanych, bo skorumpowanych) policjantów(!), którzy nie mieli nic wspólnego z zabiciem twoich ludzi – tak, to ma sens.

45. Dwie osobówki popiszczą trochę na betonie, dymu narobią, ale dadzą radę wyrwać z betonowej ściany ważący kilkanaście ton sejf.

46. Radiowozy ciągnące za sobą sejf jadą szybciej niż takie same radiowozy nie ciągnące sejfu.

Spokojnie, nie złapią nas, nie mają przypiętych sejfów!

47. Dobrze, że rozwalając budynek banku sejf o nic nie zahaczył, bo musielibyście ciągnąć za sobą i sejf i budynek, a za chwilę i całe miasto.

48. Usiłując zatrzymać radiowozy ciągnące sejf nie strzela się w opony. Strzela się w tylną szybę.

49. Czarny charakter przerażony mówi do swojego kierowcy, żeby nie zgubił radiowozów z sejfem. Chwila, jak do cholery można zgubić samochody szorujące po asfalcie wielkim sejfem? PS. Można.

50. Skoro dwa radiowozy mogą pociągnąć sejf, to i jeden powinien dać radę. Spróbujmy… więcej pisku opon, więcej dymu, trochę podtlenku azotu, redukcja, gaz, stójka i rura do przodu jeszcze szybciej niż dwoma samochodami. A jakby się Dominic wkurwił jeszcze bardziej, to i pieszo by sejf pociągnął.

Ostatnio dodane