Festiwal

007. The Best of James Bond – koncert na Festiwalu Muzyki Filmowej

Autor: Jan Dąbrowski
opublikowano

Kolejna edycja Festiwalu Muzyki Filmowej w Krakowie zakończona. Innowacyjna i spektakularna impreza, która z roku na rok zrzesza artystów i fanów z całego świata. Na tegoroczny festiwal składało się wiele wydarzeń, jednak zdecydowanie największym zainteresowaniem cieszyły się cztery główne koncerty. Jeden z nich został dumnie zatytułowany 007. The Best of James Bond. Rzeczywiście, zacne to było wydarzenie.

Opasana potężnym neonem Kraków Arena pomieściła wielotysięczne zgromadzenie, które zebrało się na rzeczony koncert. Samo audytorium urządzono dość surowo, lecz scena przygotowana była stylowo, a oświetleniowcy zadbali o odpowiednio dynamiczną oprawę. Symfoniczne aranżacje wykonywała Orkiestra Filharmonii Krakowskiej pod batutą Diego Navarro (który sam jest dyrektorem podobnego do FMF festiwalu na Teneryfie). Zestawienie utworów z bondowskiej serii zaczynał i kończył instrumentalny motyw główny, który przewija się przez wszystkie filmy o agencie Jej Królewskiej Mości.

Odwagą wykazali się organizatorzy, którzy postanowili oryginalne wykonania przedstawić w nowych, czasem bardzo odmiennych aranżacjach. Z zadaniem odświeżenia strony wokalnej zmierzyło się różnorodne grono wykonawców. Aga Zaryan, Damian Ukeje, Skubas, Monika Borzym, Natalia Nykiel. Grono powiększyli zagraniczni goście – Esther Ovejero i Lorena Garcia . Swoją obecnością ubogacili koncert Zbigniew Wodecki i Justyna Steczkowska. Dobór głosów i osobowości w zdecydowanej większości był wyśmienity. Stonowane i łagodne From Russia With Love bardzo dobrze wpasowało się w eleganckie wykonanie Wodeckiego. Podobnie Radosław (Skubas) Skubaja zasłużył na obfity aplauz  swoim wykonaniem We Have All the Time in the World. Z kolei Shirley Bassey godnie zastąpiła Esther Ovejero, której przypadły wykonania utworów Goldfinger i Diamonds Are Forever. Swoim mocnym głosem potrafiła zbudować nastrój, a także okazała się silną osobowością sceniczną (zarówno charyzmatyczną, jak i zdolną jednocześnie śpiewać oraz walczyć z kablem od mikrofonu). W zupełnie innym tonie utrzymane były piosenki śpiewane przez Natalią Nykiel. Niesamowicie prezentowała się na scenie, a All Time High i Tomorrow Never Dies zaśpiewała z zaskakującą lekkością i mocą. Rockowe objawienie, jakim okazał się Damian Ukeje, to strzał w dziesiątkę przy wykonaniach utworów Thunderball i You Know My Name. Mimo młodego wieku i krótkiego stażu mógłby obdzielić swoją sceniczną charyzmą zastępy wymuskanych gwiazdeczek estrady. Dodał swoim utworom rockowego zacięcia.

Szczególną uwagę (pośród tych wszystkich wspaniałości) zwróciły trzy wykonania. Znane i lubiane Skyfall Monika Borzym wykonała dość wiernie względem oryginału. Mimo to po usłyszeniu jej wersji głos Adele przestał brzmieć tak niesamowicie. Jazzowo-soulowe elementy wzbogaciły piosenkę, niczego nie ujmując, a jedynie ulepszając ją. Aga Zaryan swoją interpretacją Licence To Kill ustanowiła nową jakość dla tego utworu. W towarzystwie chórku (Ovejero & Garcia) zawojowała całą Arenę, zbierając potężne oklaski eleganckim i energetyzującym wydaniem tej piosenki. Ach, gdyby przypadło jej w udziale zaśpiewanie Goldeneye, które popełniła Justyna Steczkowska, a zrobiła to w charakterystycznym dla siebie stylu. Ufam, że jej aranżacja znalazła swoich fanów, jednak można odnieść wrażenie, że odbiorcy koncertu spodziewali się czegoś innego.

Na zakończenie wokaliści wspólnie wykonali Another Way To Die, które było wymarzonym dopełnieniem tego koncertu. Żywiołowe, potężne brzmienie. Ponad dwie godziny bardzo dobrej muzyki, zacnie spędzony wieczór. Biorąc pod uwagę, że był to jedynie ułamek z długiej listy wydarzeń 7. edycji FMF w Krakowie, trudno nie być pod wrażeniem. Strzał w dziesiątkę.

Ostatnio dodane