Świat pogrążony w grotesce. Polański gra z widzem w filmie „MATNIA” | FILM.ORG.PL

Świat pogrążony w grotesce. Polański gra z widzem w filmie „MATNIA”








Tekst gościnny
03.09.2014



Autorką tekstu jest MAŁGORZATA KULISIEWICZ.

Gdybym poszukiwał istoty kina tak, jak na przykład Samuel Beckett poszukiwał istoty teatru, to robiłbym wyłącznie takie filmy jak „Matnia”. Roman Polański[1]


W filmie Matnia groteskowa wizja świata zyskuje najpełniejszy wyraz, groteska występuje w funkcji organizującej całość dzieła. Tess i Makbet Polańskiego zawierają groteskowe epizody, które pełnią rolę stylistycznych ozdobników. W filmach Wstręt, Lokator i Dziecko Rosemary groteska skryta jest pod osłoną subiektywnej wizji bohaterów. Rzeczywistość taka, jaką powszechnie odbieramy, istnieje, a przynajmniej może istnieć  niejako obok. W Matni reżyser uzyskuje wrażenie obiektywizmu świata groteskowego.

Niejednokrotnie podkreślano[2] twórcze pokrewieństwa Polańskiego z twórcami teatru absurdu, takimi jak Beckett, Ionesco, Pinter, Albee oraz z pisarzami, którzy czynią z groteski dominujący akcent swoich dzieł: Kafką, Gombrowiczem, Schulzem. Polański podkreślał zawsze swoje uwielbienie dla twórczości Kafki, która być może była pożywką dla jego własnej twórczości. Franz Kafka w opinii Polańskiego: opisuje rzeczy nieprawdopodobne  w sposób tak realistyczny, że dajemy się na to nabrać i co pewien czas cofamy się o kilka stron, aby odczytać niektóre fragmenty i sprawdzić, co się naprawdę zdarzyło. Myślimy: czyż to możliwe? Nie, to niemożliwe. A to wszystko dlatego, że Kafka trzyma się bardzo blisko rzeczywistości, tak, że nie można się od niej uwolnić. A ponieważ jednocześnie zmusza nas do oderwania od rzeczywistości, zaczynamy się gubić[3].

Still_Cul_de_Sac_011

Ten swoisty paradoks, będący wyrazem współistnienia realizmu i groteski, która już z natury jest fantastyczna, znajduje również odbicie w twórczości Polańskiego. Realizm Matni nie jest oparty na pełnym mimetyzmie, tworzony jest przez zderzanie, przetwarzanie i przemieszanie okruchów rzeczywistości. Reżyser nie stosuje tu żadnych technicznych środków deformujących obraz. Widza oglądającego Nieustraszonych zabójców wampirów dzieli od groteskowego świata dystans konwencji. Groteska wypływa już z samego faktu, iż film jest parodią horroru wampirycznego, która zakłada przemieszanie elementów grozy i komizmu. W przypadku Matni widz jest dodatkowo zdezorientowany z powodu niemożności określenia konwencji gatunkowej. Reżyser tworzy formę eklektyczną, wymykającą się jednoznacznej definicji. Tom Milne nazywa Matnię niesamowitą czarną komedią (gholish black comedy)[4]. Matnię można określić także jako comedy of menace. Termin ten został stworzony na użytek sztuki Harolda Pintera Urodziny Stanleya i stanowi transformację na zasadzie antytezy terminu comedy of manners, oznaczającego klasyczną salonową komedię angielską. Menace oznacza groźbę, czające się niebezpieczeństwo, poczucie zagrożenia.

poland1big

Rozbiciu ulegają nie tylko konwencje gatunkowe. Matnia pokazuje świat, który ogarnięty jest entropią, gdzie rozpadowi ulegają tradycyjne wartości, ludzie redukowani są do poziomu zwierząt, a istnienie ludzkie jest zbyteczne i bezcelowe. Z punktu widzenia kanonów zdrowego rozsądku absurdalne jest wszystko to, co sprzeczne z zaakceptowanymi normami zachowania i uporządkowanym myśleniem. W taki właśnie sposób jawią nam się działania poruszających się w labiryncie bez wyjścia bohaterów Matni. Niedorzecznością i nonsensem jest pojawienie się gangsterów na starej angielskiej wyspie Northumberland Holy Island, na której znajduje się średniowieczny zamek. Jeden z gangsterów – Amerykanin Richard mógłby być postacią z tradycyjnego filmu gangsterskiego, drugi z nich, ubrany w szkocką spódniczkę Albie, zdecydowanie odbiega od wyobrażeń widzów na temat groźnego przestępcy. Ciężko ranny po jakiejś nieudanej, bliżej nieokreślonej wyprawie, skazany jest na bezruch i brak działania, pozostawiony przez przyjaciela w samochodzie znajdującym się na grobli zalewanej przez wody przypływu. Intryga kryminalna, którą mogłoby sugerować kilka początkowych ujęć, zredukowana jest do postaci szczątkowej. Pozostaje z niej tylko nieustanne oczekiwanie gangsterów na nadejście pomocy w osobie ich szefa Katelbacha.

Pozostawieni samotnie miotają się w absurdalnym potrzasku. Szukający wyjścia z sytuacji Richard trafia do ogromnego, gotyckiego zamku zamieszkałego przez osobliwych mieszkańców.  Czterdziestoletniego George’a  poznajemy w komicznej sytuacji, gdy walczy bez skutku z nieposłusznym latawcem, podczas gdy jego młoda żona Teresa zdradza go pod pretekstem wyprawy na krewetki z atrakcyjnym synem sąsiadów. Niezdarność George’a tworzy efekt komiczny,  w scenie, gdy ten popisuje się żonglerką  jajkami i jedno upuszcza, a drugie gniecie. W czasie dziwacznych wieczornych zabaw Teresa przebiera George’a w nocną koszulę z falbankami, robi mu makijaż i zawiązuje na jego łysej głowie jedwabny szal. Następuje groteskowe odwrócenie ról i nałożenie maski, która wiernie wyraża osobowość George’a. W takiej oto chwili przewrotny reżyser sytuuje pierwsze spotkanie zniewieściałego mężczyzny z groźnym przeciwnikiem. Znajduje się on w sytuacji z góry przegranej i od tej pory nie zdoła już odzyskać honoru.
cul-de-sac_mer

To właśnie upokorzenie będzie źródłem jego późniejszych kłopotów, które wywoła bohaterskimi próbami uniezależnienia się od intruza. Wie, że jeżeli dojdzie do bezpośredniej konfrontacji, to on wraz ze słabą żoną jest bez szans. Pozwala sobą pomiatać i manipulować, aż nadchodzi chwila jego absurdalnego buntu. Niepotrzebnego, bo gangster i tak zamierzał odjechać. George przypadkowo zabija Richarda. Patrzy bezradnie jak żona ucieka z pierwszym mężczyzną, który się pojawił w pobliżu. Nieruchomieje na dłuższy czas, a później w przypływie szału niszczy wszystko, co jest dookoła. Pod wpływem szaleństwa wybiega z zamku i siada pośrodku grobli na skale, którą pochłoną wody przypływu. Woła głośno, ale odpowiada mu tylko huk przelatującego samolotu.

cul tempers and nostrils flare

Naszkicowana tu tylko kilkoma rysami fabuła Matni wyznacza strukturę, w której znajduje odbicie walka dwóch żywiołów: romantycznego mitu kulturowego i burzącej go współczesnej cywilizacji. Romantyczna sceneria zamku Northumberland, który stanowi tło dla szlachetnych przygód bohaterów powieści Waltera Scotta Rob Roy, skontrastowana jest z pospolitością rozgrywających się tu współcześnie zdarzeń. W tym zamku właśnie Scott tworzył swą romantyczną powieść przygody. Pozostały tam tylko pamiątki po pisarzu, fajka, pióro czy fragmenty rękopisu, z ogromnym kultem przechowywane przez George’a. Dla gości odwiedzających ten odludny zakątek są one już tylko przedmiotem żartów, dla gangstera zamek to doskonałe miejsce do urządzania, jak to nazywa, dzikich orgii. Znamienna jest rozmowa Richarda i George’a:

R: Powiedziałeś, że to wszystko było wielkie (…)

G: Zamek. Niemożliwy do ogrzania zimą… niepraktyczny… a więc… przeciągi…dziwny.

Richard z ciekawością: Dziwny? Lubisz posmak dziwności?

G: Nie, nie, nie… to coś… nie do wyrażenia. Zbliża twarz do Richarda… Coś nieprzyjemnego.

Richard patrzy zdumiony: I ty wydałeś na to całą forsę?[5]

5
George, który marzył o spełnieniu swych młodzieńczych rojeń o idealnej miłości i przygodzie z romantycznej powieści, poniósł druzgocącą klęskę. Odnaleźć można wiele analogii między głównymi bohaterami Rob Roya i Matni. Francis Osbadistone porzucił zawód kupiecki dla poezji, George sprzedał fabrykę, by móc żyć dla ukochanej kobiety i w spokoju uprawiać malarstwo. Ironiczny zgrzyt towarzyszy zachowaniom Teresy, w niczym niepodobnej do romantycznej  bohaterki. Z konfrontacji ideału i jego degradacji rodzi się ironia filmu.

Deprecjacji romantycznego ideału  winne są antywzory obecne we współczesnej cywilizacji: przelotne związki zastępujące miłość, chęć upokorzenia i niszczenia pojawiająca się w miejscu szlachetnej walki (starcie gangsterów i mieszkańców zamku), przyjaźń zmieniona w konwenans kryjący wścibstwo i zawiść. Matnia pokazuje powolne rozpadanie się norm towarzyskich. W czasie wizyty Fairweatherów w zamku wszelkie pozory przyjaznego zainteresowania ulegają zniszczeniu, prawda o nienawiści wychodzi na jaw. George, w wyniku wybuchu tłumionej agresji, przepędza nieproszonych gości ze swojej fortecy, wypowiadając wcześniej mocne słowa:

George: … wszyscy dbacie o wasze plotki… gadanie… paplanie… gadanina… obgadać każdego, to wasz jedyny cel w życiu[6].

tumblr_m9rk5vyufu1r4ehhvo1_1280
Dla świata, w którym ideał ulega ironicznej degradacji, najbardziej adekwatne jest przedstawienie w kategoriach groteski, której degradacja stanowi główną cechę.  Prawdziwy tragizm możliwy jest tam, gdzie ścierają się równorzędne wartości, a gdy zostają one zastąpione pozorami, możliwa jest tylko groteska. Z groteski wywodzi się zupełnie naturalne połączenie pierwiastków wzniosłych, charakterystycznych dla tragedii (i zdeprecjonowanych w Matni) i komicznych – trywialnych. Tę syntezę estetycznych przeciwieństw odnajdujemy w filmie Polańskiego. Dysonansem jest pojawienie się na tle gotyckiego zamku postaci George’a bawiącego się dziecinnym latawcem i bardzo odległego od wyobrażeń o romantycznym bohaterze. Dodawane stopniowo informacje na jego temat, na przykład o tym, że służył w kawalerii, skontrastowane z faktem, że nie jest w stanie ani na chwilę przeciwstawić się gangsterowi, pogłębiają efekt komiczny. Uśmiech widza wywołany jest również przez humorystyczny rozdźwięk między ideałami artystycznymi George’a  i porównaniem go przez przyjaciół do niedzielnej malarki – babci Moses.

W konwencji groteskowej nawet wydarzenie tak dalekie od wywoływania wrażeń komicznych, jakim jest śmierć jednego z gangsterów, niewiele ma wspólnego z powagą i dostojeństwem. Rysami humorystycznymi naznaczona jest scena, gdy uratowany przez Richarda przed utonięciem w fali przypływu Albie, niesiony do zamku, rozpoznaje w przebranym w strój kobiecy George’u swą żonę Doris. Ozdobiona makijażem twarz George’a, widziana z perspektywy umierającego gangstera (ujęcie z perspektywy żabiej), nabiera groteskowego charakteru. Grób Albiego zostanie umieszczony wśród klombów kwiatowych i narażony na nieustanną profanację przez wszechobecne w zamku kury  i wścibskiego chłopca Horacego.

cds-00010

Zamierzonej degradacji ulega w filmie postać groźnego gangstera. Dominujący nad otoczeniem, bezwzględny i brutalny Richard, w chwili przybycia do zamku nieoczekiwanych gości, zmuszony ukryć się za maską posłusznego lokaja. Następuje groteskowe odwrócenie ról. Dzięki takiemu zwrotowi akcji do filmu przenika więcej elementów farsowych. Richard przejmuje od George’a funkcję głównej postaci komicznej. Źródłem humoru są niezgrabne zachowania Richarda jako lokaja, jego utarczki z niesfornym dzieckiem, czy wyznanie, że nigdy nie byłby w stanie zabić żadnego kurczaka.

Ośmieszony mąż rogacz, rezolutna młoda żona czy sprytny lokaj to wyraziste typy farsowe. W filmie Matnia ludzie zmuszenie są do noszenia takich właśnie masek, które determinują ich zachowania. Uproszczenie psychologii postaci do jednopłaszczyznowego wymiaru nie wynika tylko z jednolitej, przyjętej od początku konwencji gatunkowej, gdyż takowej nie ma. Film nie jest przecież tylko farsą. Dlatego taka właśnie koncepcja bohaterów niesie dodatkowe znaczenia. Egzystencja ludzka jawi się nam jako ciąg pewnych określonych dyspozycjami psychicznymi ról, od których trudno się wyzwolić. Człowiek jest zdeterminowany przez nałożone mu przez innych maski i nigdy nie osiągnie potencjalnej pełni rozwoju. Dlatego bohaterowie Matni to postaci groteskowe, jak w grotesce są wyobrażone w kategoriach kształtu ludzkiego, lecz pozbawione człowieczeństwa rzeczywistego[7]. Polański posuwa się jeszcze dalej w ukazaniu deprecjacji istoty ludzkiej. Na równych prawach pokazuje na ekranie postacie zwierzęce i człowiecze. W prawie każdym ujęciu widoczne są ogromne wprost ilości kur, których obecność na dziedzińcu średniowiecznego jest niczym nieusprawiedliwiona i sprzeczna z zasadami zdrowego rozsądku. Ich bezsensowne, bezcelowe istnienie, oparte tylko na instynkcie samozachowawczym i reprodukcji gatunku jest przykładem egzystencji absurdalnej. Z tego zrównania świata człowieczego i zwierzęcego wynika okrutna prawda o absurdalnym wymiarze bytu ludzkiego.

6

Nurt demonicznego lęku groteski wyraża się w tym wypadku nie jako groźba ze strony jakiegoś straszydła, lecz jako zawalenie się świata. Źródłem aspektu śmiesznego jest pewna farsowość właściwa takim scenom absurdu i nadciągającego chaosu[8]. Świat pokazany w Matni jawi się jako absurdalna beczka śmiechu, w której zwykłe ludzkie życie coraz bardziej pogrąża się w apokalipsie. Zdegradowana do wymiaru pierwotnych zwierzęcych instynktów jednostka ludzka porusza się w świecie, który podlega również całkowitej destrukcji nie tylko w sferze wartości, lecz także w dosłownie pojętej warstwie wyglądów. Wizualny motyw rozbicia przenika obraz filmowy i przybiera postać natrętnych powtórzeń. Bliskie plany (zbliżenia): rozbitych okularów, roztrzaskanego witraża, stłuczonej szyby, zniszczonego kurnika i samochodu George’a, powalonej strzałem z rewolweru rzeźby, rozbitych przez George’a w szale niszczenia obrazów – to tylko niektóre przykłady realizacji tego motywu. Wizja świata doprowadzonego do totalnego chaosu uwieńczona jest sceną ukazującą wszechogarniający ogień, żywioł niszczący i oczyszczający.

Rozpoczynając film w atmosferze wesołej spontaniczności i sugerując strukturę zagadki kryminalnej, reżyser prowadzi przewrotną grę z widzem. Nie dostarcza  amatorowi krzyżówek i łamigłówek intelektualnej satysfakcji. Podstawowe dla filmu kryminalnego pytanie kto zabił? pozbawione jest tu racji bytu. Zagadka jest zdyskredytowana przez fakt, że zbrodnia zostaje popełniona dopiero na końcu filmu. Spodziewamy się, że zabójstwa dokona gangster lub ktoś, kto przybędzie mu na pomoc. Tymczasem ginie właśnie przestępca, przypadkowo zastrzelony przez najbardziej tchórzliwego człowieka. Ironiczną zapowiedzią zbrodni jest zabawa małego chłopca strzelbą i rozbicie przez niego witraża. Ciągłe sugerowanie możliwości przybycia szefa gangu – Katelbacha jest podstawą tworzenia efektu suspensu. Tymczasem jest to przysłowiowe czekanie na Godota.

Cul-de-sac Roman Polanski

W klasycznym filmie kryminalnym charaktery, emocje, rzekoma nieprzewidywalność i alogiczność rzeczywistości jest pretekstem do przywołania jej do intelektualnego porządku. Zagadka jest możliwa do rozwiązania, prowokacja rozumu ma swoją odpowiedź. Dlatego triumfem intelektu kończy się walka z ciemnością i chaosem świata. Powołując do istnienia nieprzewidywalny i absurdalny ciąg wydarzeń Polański prowadzi widza w stronę dezawuowania  rozumu. Przez wprowadzenie do akcji wszechobecnego przypadku czy rozwiązań deus ex machina reżyser niszczy reguły filmu kryminalnego. Wobec zasad rozumu prowadzi grę podobną nieco do reductio ad absurdum. Klasyczny kryminał łamie szyfr rzeczywistości, by odczytać z niej konstrukcję jasną i prostą, a przynajmniej zdatną do pojęcia rozumem. Polański pokazuje w Matni świat jako nierozwiązywalną zagadkę, uniwersum pozbawione wszechobejmującego sensu. Zderza publiczność z ponurą rzeczywistością, odzierając widza z iluzji idealizmu, lecz nie wynagradzając za to żadnym katharsis.

l03cul02
Bibliografia

[1]                Wywiad  M. Pereza z Romanem Polańskim, „Positif” 1969, nr 102 (w:) „Film na świecie” 1980, nr 8-9, s. 23.

[2]             Rozmowa z Romanem Polańskim. Powrót do spraw elementarnych, „Kino” 1981, nr 9, s. 5.

[3]             Wywiad z Romanem Polańskim, „Positif” 1969, nr 102 (w:) „Film na świecie” 1980, nr 8-9, s. 23.

[4]             T. Milne Cul-de-sac – appendix (w:):) Knife in the Water, Repulsion and Cul-de-sac, Three Film Scripts by Roman Polanski, Lorimer Publishing, London 1975.

[5]             R. Polański, scenariusz Cul-de-sac, tłum aut., s. 26 (w:) R. Polanski, Three Film Scripts, Lorimer Publishing, London 1975.

[6]             R. Polański, scenariusz Cul-de-sac, op. Cit. S. 43.

[7]             L. B. Jennings, Termin groteska, „Pamiętnik Literacki” 1979, z. 4, s. 295.

[8]             L. B. Jennings, op. Cit., s. 308.

Tekst gościnny

Tekst gościnny

Jeśli potrafisz pisać recenzje lub artykuły filmowe (które zazwyczaj lądują w Twojej szufladzie), a chciałbyś zaprezentować się przed tysiącami czytelników, możesz gościnnie publikować na naszej stronie! Przy większej i regularnej liczbie tekstów, takie osoby takie dopisujemy do stałej współpracy.
Napisz do nas: wspolpraca@film.org.pl
Tekst gościnny

Tekst gościnny - ostatnie teksty: (zobacz wszystkie)












Przeczytaj jeszcze



Poprzedni tekst

Pasolini - zwiastun filmu

Następny tekst

Świat pogrążony w chaosie. Polański gra z widzem w filmie „CO?”



OSTATNIE KOMENTARZE NA STRONIE