O dziewczynie, która wraca nocą sama do domu | FILM.ORG.PL

O dziewczynie, która wraca nocą sama do domu

Niekonwencjonalne ujęcie wyeksploatowanego już gatunku, którym jest horror i tematyka dziwów.








Tekst gościnny
09.05.2016


Autorką analizy jest Dominika Gołuchowska.

„Dlaczego oboje tu jesteśmy?” – zagubieni w mieście jak ze (złego) snu

W filmie O dziewczynie, która wraca nocą sama do domu z 2014 roku, będącym reżyserskim debiutem Any Lily Amirpour, świat przedstawiony wydaje się być zmysłową bajką dla dorosłych. Bad City, czyli miasto będące jedynym miejscem akcji, jest środowiskiem zepsutym przez narkotyki, bezprawie i prostytucję.

Po ulicach takiego miasta przechadza się nikomu nie znana, z pozoru niewinna istota – tytułowa Dziewczyna – grana przez Sheilę Vand. Spotyka ona na swojej drodze chłopaka imieniem Arash – w tej roli Arash Marandi – z którym połączy ją coś wyjątkowego. To ich relacja staje się filarem opowieści, będącej przybliżeniem życia dwóch zagubionych jednostek, nawzajem odnajdujących w sobie zrozumienie.

GirlWlaks

Historia opowiadana jest z punktu widzenia pojawiających się na ekranie postaci. Niejednokrotnie te same sceny – przypominające milczące konfrontacje – stale zmieniają perspektywę, by porównać spojrzenie na siebie nawzajem obojga bohaterów. Spokój na ekranie nieustannie miesza się z akcją. Stabilnie stojąca lub podążająca z wolna za bohaterem kamera chwyta sceny wyciszenia lub powolnego działania, zaś ujęcia kręcone z ręki jednoznacznie wskazują na natarcia, w tym sceny akcji, lub te z silnym podłożem emocjonalnym, jak na przykład stany lękowe ojca głównego bohatera. Scena, w której Arash stoi przy latarni, ujawnia jego marzenie o uwolnieniu się od zepsutego miasta i chorego ojca. Tę smutną metaforę życia młodego mężczyzny udało się uzyskać dzięki ujęciu z góry, które zasugerowało wolną przestrzeń nad nim – bohater stał długo w miejscu i spoglądał w nią, licząc na rozwiązanie sytuacji.

Amirpour potraktowała widza jak inteligentnego kompana, stosując elipsy, czyli skróty myślowe. Takie niedopowiedzenia z jej strony pozwoliły włączyć się widzowi do akcji i domyślać się, co mogło wydarzyć się pomiędzy ujęciami. Wszakże nie wszystko musi być podane jak na talerzu, a takie podejście reżysera zezwala na uczestnictwo w fabularnej rozgrywce.

A-Girl-Walks-Home-Alone-at-Night

Planem dominującym był plan pełny – lokalizacja bohaterów była znana, właściwie całe otoczenie zdawało się być osobnym bohaterem historii. Wyludnione miasto i stale funkcjonująca fabryka były świadkami perypetii i zarazem tłem opowieści. Za stworzenie sennej i zarazem tajemniczej atmosfery odpowiedzialny jest autor zdjęć,  Lyle Vincent. Dzięki niemu tempo filmu zwalniało, doprowadzając namacalność nastroju na sam szczyt zmysłowości.

Zastosowana przez reżyserkę kolorystyka filmu – czerń i biel, podobnie jak pasywne ujęcia, potęgowały oniryczny charakter filmu. Taka konwencja, oprócz samych ujęć śpiącej bohaterki, została stworzona przez ciągłe zbliżenia w kadrze i „zamazywanie” co raz to pierwszego i drugiego planu. Czarno-biały obraz wymaga specjalnego doboru światła i zabawy nim. Amirpour, by osiągnąć planowany efekt kontrastu, używała przedmiotów codziennego użytku bądź korzystała z przestrzeni miejskiej. Cechą szczególną dla filmu okazało się umiejscowienie tych źródeł, gdyż w większości scen światło padało zza sylwetek bohaterów. Taki sposób eksponowania (głównie ciał i twarzy) postaci przypomina filmy typu noir, czyli amerykańskie kino gangsterskie z ubiegłego wieku. Brak standardowego oświetlenia wzbudzał uczucie niepokoju i pogłębiał milczący charakter postaci.

Girl-Walks-Home-Alone-At-Night-Rome-Shadanloo

Cichą konwencję filmu atakowały kolejno odgłosy miasta, jak i muzyka, która pojawiała się w trakcie zmiany emocjonalnego stanu bohaterów. Za przykład takiej sceny może służyć ucieczka własnym samochodem Arasha tuż po odzyskaniu go z rąk dilera. Takie pojawienie się ścieżki dźwiękowej przyspieszało i jednocześnie podkreślało tempo akcji. Także sceny ataków miały swój akcent w postaci szybkiego stukania, które budowały napięcie i kreowały nastrój grozy.

W debiucie  Amirpour największą zaletą są wiodące postacie, których nie dało się dogłębnie poznać. Tu ponownie jest zastosowana seria niedopowiedzeń, pozwalająca na własne interpretacje. Długie i głębokie spojrzenia były namacalną interakcją pomiędzy bohaterami. Ograniczone dialogi zyskiwały na wartości z każdym ruchem warg. Każde wypowiedziane słowo miało znaczenie i nie siało fabularnego zamętu. Spokój panujący na ekranie był kojący i wciągał wraz z rozwojem wydarzeń. Przez brak oczywistych scen reżyserka uzyskała obraz, który zastanawiał i nie pozwolił przewidzieć kolejnych wydarzeń. Większość filmu działa się nocną, więc enigmatyczność fabuły oprócz wzbudzenia zainteresowania, również budziła niepokój. Kluczową tajemnicą jest tytułowa postać, Dziewczyna – smutna i samotna, przemierzająca miejski szlak w poszukiwaniu… No właśnie. To, czego szukała (oprócz pożywienia) pozostaje jedynie sugestią autorki dzieła – każdy musi znaleźć odpowiedź na to pytanie we własnym zakresie. Podobnie jest ze sceną końcową, będącą zakończeniem otwartym filmu.  Amirpour, tym samym zyskuje na nastrojowości, ale też zachęca do przemyśleń – jak może się skończyć niekonwencjonalna historia? Na pewno nie banalnie.

a-girl-walks31

Tym, czego szukał Arash, była ucieczka. Jego uwolnieniem zaś okazała się Dziewczyna, która pozbywając się wszystkich jego zmartwień (diler, ojciec, miasto), dała mu jednocześnie zezwolenie na opuszczenie dotychczasowego życia. Jest bohaterem, z którym można się utożsamić, gdyż, jak większość, jest zagubiony i pogrążony w monotonii życia, od której niełatwo się uwolnić. Kolejnym i już ostatnim bohaterem, z którym możliwa jest identyfikacja jest kot Arasha. Jest to cichy obserwator historii. Nie jest mu dane komentowanie wydarzeń, ani ingerowanie w nie. Pozostaje biernym uczestnikiem, niczym widz przed ekranem, który w zupełności zależny jest od wiodącej pary bohaterów.

Oniryczny nastrój panujący w filmie przypomina ten z obrazu Chan-wook Parka Stoker z 2013 roku. Dziewczyna i India to silne kobiece osobowości zamknięte we własnym świecie. Ich świat został wykreowany przez samotność, która biła im w sercach. India sama spędzała dnie, Dziewczyna zaś noce – sprawiło to, że obie przez lata nie pozwalały obcym do siebie dotrzeć. Ich historie przeplatane są ujęciami, głównie detalami, które tylko z pozoru nie miały większego znaczenia dla fabuły. Ich piękno skupiało uwagę i zwalniały tempo dziejącej się akcji.

Z kolei Bad City, miasto Dziewczyny, przypominało to z filmu Sin City – Miasto grzechu (Robert Rodriguez i inni) z 2005 roku. Oba miasta, choć różniące się architekturą, były identyczne pod względem zepsucia. Na ulicach dominowały przemoc, prostytucja i narkotyki. I z jednego, i z drugiego, ciężko było o ucieczkę – przyciągały niczym magnes.

Screenshot (26)

O dziewczynie, która wraca nocą sama do domu to subtelny obraz, ukazujący dążenie do celu, którym jest zerwanie się z łańcuchów, będącymi niczym kotwica, zrujnowanego bezprawiem społeczeństwa. Historia  o zdobywaniu bratniej duszy, która, choć inna i niezrozumiana przez resztę, staje się kimś więcej. Niekonwencjonalne ujęcie wyeksploatowanego już gatunku, którym jest horror i tematyka dziwów. Jeśli widziało się dużo dzieł filmowych, warto zobaczyć jeszcze to jedno –  minimalistyczna historia kobiety-wampira i śmiertelnika, zupełnie odstająca od hollywoodzkich produkcji. Film wciągający i niedający o sobie zapomnieć.

Tekst gościnny

Tekst gościnny

Jeśli potrafisz pisać recenzje lub artykuły filmowe (które zazwyczaj lądują w Twojej szufladzie), a chciałbyś zaprezentować się przed tysiącami czytelników, możesz gościnnie publikować na naszej stronie! Przy większej i regularnej liczbie tekstów, takie osoby takie dopisujemy do stałej współpracy.
Napisz do nas: wspolpraca@film.org.pl
Tekst gościnny











Przeczytaj jeszcze



Poprzedni tekst

Seria z automatu #3: klasyczne filmy v współczesność

Następny tekst

Drugie Dno #24: co nie gra w adaptacjach gier?



OSTATNIE KOMENTARZE NA STRONIE