50 prawd

50 prawd objawionych przez postać SMAKOSZA

Autor: Karolina Nos-Cybelius
opublikowano

Pierwsza myśl po seansie trzeciej części Smakosza: więc na to czekałam ponad dziesięć lat?! Pierwszą część cyklu o potwornej istocie po raz pierwszy oglądałam jeszcze w szkole średniej – kiedy to było? – a jednak nadal od czasu do czasu nachodzi mnie smak na powtórkę tego ascetycznego (sic!) i klimatycznego horroru. Jest w nim wszystko to, co stopniowo wyparowywało z filmowego cyklu i portretu tytułowego Smakosza. Zaskoczenie, groza, niesamowitość, otaczająca postać niedopowiedziana legenda… Najnowsza odsłona Smakosza demitologizuje tę mroczną istotę. Smakosz już nie jest straszny, jest śmieszny.

Smakosz chciałby być jak Hannibal Lecter. Prowokuje dwuznacznymi gestami. Tyle że zamiast języka używa do tego nosa.

Recenzję filmu oraz garść informacji o reżyserze serii znajdziecie TUTAJ. Ja natomiast przedstawiam pięćdziesiąt faktów o Smakoszu. Zainspirowanych czy też odkrytych właśnie dzięki trzeciej odsłonie jego filmowych poczynań, ale po części odnoszących się do całej serii. Głównie o Smakoszu jako postaci, ale też o filmowym powrocie Smakosza na ekrany.

  1. „Ja jsem nietopyrek”. A nie, pardon, to nie ten film. Chociaż…
  2. Smakosz Trzeci to nie ten sam Smakosz, to Nadsmakosz.
  3. Smakosz rozbiera. Nie wzrokiem. Narzędziami i białą bronią własnego pomysłu i wykonania.
  4. Smakosz przebił Davida Hasselhoffa. Jego wóz nie tylko jest pancerny, inteligentny i nie tylko sam jeździ. Jeździ sam na wstecznym. Jak karzeł z Miasteczka Twin Peaks.
  5. Skoro już o Twin Peaks… Smakosz jest jak Anioł Śmierci. Podobny do tego, który ukazał się umierającej Laurze Palmer. Tylko brzydszy.
  6. Smakosz jest jak MacGyver. Tylko – ponownie – brzydszy. Robi coś z niczego, konstruuje skomplikowane pułapki i broń, która nie wygląda jak broń.
  7. Pułapki Smakosza są świetnie zamaskowane, śmiercionośne i niezawodne. No, prawie. Zawodzą, kiedy wpada w nie sam Smakosz.
  8. Gdyby domalować Smakoszowi zielone paski na swetrze, byłby jak Freddy Krueger. Tylko trochę ładniejszy.
  9. Shame on you if you fool me once, shame on me if you fool me twice. Żeby drugi raz dać sobie przebić łeb metalowym prętem, w dokładnie tym samym miejscu. Wstyd.
  10. Smakosz zawsze trafia. Zawsze. Nawet jeśli rzuca od niechcenia albo w ogóle nie rzuca.
  11. Smakosz wynalazł wzór na odbicie rykoszetowe i z powodzeniem stosuje je podczas polowania na niewydarzone amerykańskie nastolatki. Jego inteligentna furgonetka też to potrafi.
  12. Szkoda, że nie załapał się na olimpiadę. Rzut oszczepem, dyskiem… toporkiem. Wszystko opanowane do perfekcji. Smakosz jest bezkonkurencyjnym sportowcem i nie musi tego nikomu udowadniać.
  13. Smakosz kocha tylko jedną rzecz na świecie. Swój kapelusz. Strąć mu go z głowy, a przekonasz się, co to furia.
  14. Zawsze patrz w górę.
  15. Wbrew temu, co wszyscy podejrzewaliśmy, Smakosz nie jest niemową. Ma kawał głosu. Aż szyby pękają.
  16. Fetyszysta z niego. Nie dość, że lubi krępować, to jeszcze ciągle wszystkich wącha.
  17. Nie sikaj na pojazd Smakosza, bo znajdzie i zabije twoją matkę, a potem matkę twojej matki, twoje siostry i kuzynów i wszystkich na literę K.
  18. Smakosz oglądał Skazanych na Shawshank – akurat wtedy miał pobudkę, film Franka Darabonta miał premierę dokładnie 23 lata wcześniej – i wydaje mu się, że może bezkarnie parodiować Andy’ego Dufresnego. Jedyna różnica – z nieba zamiast deszczu spadają wrony. Jak oryginalnie.
  19. Te wszystkie spadające z nieba ptaki i żaby to sprawka Smakosza. To wyjaśnia kilka zagadek Z archiwum X.
  20. Tyle się mówi o tajemniczych zniknięciach (szczególnie na autostradach), potencjalnych porwaniach przez UFO. Może to też dzieło Smakosza. Pewnie tylko udaje, że śpi.
  21. Smakosz zapoczątkował trend na tajemnicze napisy na tablicach rejestracyjnych.
  22. Smakosz to mistrz regeneracji konsekwentnie na diecie wysokobiałkowej w opcji paleo. Bywalcy siłowni podziwiają go i mu zazdroszczą.
  23. Łańcuch jest tak silny, jak jego najsłabsze ogniwo. Biorąc pod uwagę, że odcięta kilkadziesiąt lat temu ręka Smakosza jest w stanie unieść człowieka metr nad ziemią, ten stwór jest niepokonany.
  24. Piegowaci wreszcie górą. Smakosz nie je piegowatych.
  25. Smakosz łapie w lot. I w locie.
  26. No i następny poszeeedł. A mówiłam, patrz w górę.
  27. Smakosz miesza ludziom w głowach. Sprawia, że masz przy sobie komórkę, ale z niej nie dzwonisz, tylko chowasz się pod autem i czekasz, aż jakiś przechodzień z taką samą komórką cię zobaczy i wezwie wsparcie.
  28. Nawet jeśli szczerze kochasz dziewczynę, nawet jeśli jest to miłość czysta i wzniosła, Smakosz i tak sprawi, że wasz romans będzie wyglądał na ekranie kiczowato, śmiesznie i nieznośnie.
  29. Ogromny królik ze Smakosza to chyba ten sam, który ganiał po lesie w Czarownicy. Bajce ludowej z Nowej Anglii. Ma taki sam podły wzrok.
  30. W trzecim Smakoszu prawie wszystkiego jest za dużo. Za dużo ołowiu, za dużo łusek od pocisków i wybuchów. Co to jest? Poligon? Nawet Smakosza jest za dużo. Tylko posępności i atmosfery grozy za mało.
  31. Seans Smakosza wzmaga kreatywność językową. W dziedzinie wulgaryzmów i epitetów takich jak np. popaprany super(anty)bohater.
  32. Przedstawiciele amerykańskiej policji i służb specjalnych – wzorcowy przykład przewagi odwagi nad inteligencją i refleksem.
  33. Smakosz chciałby być jak Hannibal Lecter. Prowokuje dwuznacznymi gestami. Tyle że zamiast języka używa do tego nosa.
  34. Smakosz zagina czasoprzestrzeń. Wygląda na to, że umie być w kilku miejscach naraz. Nawet jeśli masz nad nim pół godziny przewagi, dogoni cię w pół sekundy.
  35. Kiedy Smakosz się budzi, lubi nadrobić zaległości kinowe. Szczególnie spodobał mu się Mad Max: Na drodze gniewu.
  36. Kiedy Smakosz się naogląda, lubi odgrywać sceny z ulubionych filmów. Ma niedoceniany talent parodystyczny.
  37. Dlaczego w trzecim Smakoszu nie ma ani jednego kota, ja się pytam?!
  38. Jest lato, dookoła soczysta trawa, a nasza współczesna filmowa spłukana heroina karmi konia sianem kupionym na kredyt. Taki ktoś zasługuje na śmierć przez pożarcie.
  39. Wożę motocykl na pace furgonetki. Jestem taki cool. Warto poszpanować, w końcu zostało mi tylko kilka godzin życia.
  40. Aaaa, w mojej nodze tkwi długie dziwnie zakrzywione ostrze. Ciągnij. Albo nie. Dobra, ciągnij. Albo zaczekaj. Aaaaaaaaaaaaaaaa.
  41. Smakosz wie, co to kris (rytualny sztylet). Fascynują go rytuały magiczne i wszelkie rodzaje broni. Oczywiście ozdabia je po swojemu. Zębami, odłamkami kości. Nic się nie zmarnuje. Smakosz jest pomysłowy jak sam Ed Gein.
  42. Gdyby Smakosz był bardziej ludzki i opanował apetyt na krew, możliwe, że zostałby sławnym projektantem mody, galanterii skórzanej i biżuterii, breloków. Oryginalne projekty wykończone z dbałością o detale. Mroczny elegancja. Tylko dla odważnych. Gdyby Ed Gein był bardziej ludzki…
  43. Jeepers Creepers, I KNOW WHAT YOU DID LAST SUMMER… ekhem… I KNOW WHAT YOU ARE. I nic z tą wiedzą nie zrobię.
  44. Smakosz jest „antyczny” i „przedwieczny”. Seriously? Kogo to obchodzi.
  45. BEATNGU. Oficjalne hasło Smakosza, które od dziś przeraża bardziej niż widok samego Smakosza w pełnej krasie.
  46. Jeepers Creepers Luisa Armstronga, oficjalna piosenka Smakosza, która… jak wyżej. Szczególnie jeśli usłyszysz ją w radiu, jadąc samochodem. Tylko żeby doświadczyć tego dreszczyku emocji, musisz się przeprowadzić za ocean. W polskich stacjach radiowych takiego hiciora nie uświadczysz.
  47. À propos radia, Trish chyba założyła własną stację radiową. Albo videoblog. Zresztą nieważne. Najważniejsze, że Trish nie zapomina. Trish cierpliwie czeka na dzień zemsty.
  48. Jim Carrey miał rację. Liczba 23 naprawdę jest feralną i szatańską zasadą wszechświata.
  49. Kolejną wielką rolą Jamesa Franco będzie kreacja Jonathana Brecka w filmie biograficznym o człowieku, którego nazwiska nikt nie słyszał i którego twarzy nikt nie rozpoznaje, chociaż budzi (budził) powszechny strach. Odtwórca roli Smakosza – przegrał sławę.
  50. Victorowi Salvie przydałyby się elektrowstrząsy.

korekta: Kornelia Farynowska

Ostatnio dodane