0
Po premierze „Blue is the Warmest Colour” wielu krytyków z miejsca okrzyknęło film arcydziełem. We wszelakiego typu canneńskich rankingach nieustannie pojawia się on w czubie listy kandydatów do głównej nagrody. W trakcie konferencji odbywającej się po filmie Kechiche zauważył ten entuzjazm i prosił dziennikarzy o to, aby nie zapeszali jego…
Czytaj dalej
4
Jeśli ktokolwiek będzie w stanie przeszkodzić Michaelowi Douglasowi w zdobyciu nagrody za najlepszą rolę męską będzie to Bruce Dern. W „Nebrasce” Alexandra Payne’a wciela się on w rolę Woody’ego Granta, czyli staruszka, który zmaga się ze starczą demencją oraz drogą do tytułowej Nebraski. W obrębie wspomnianego stanu znajduje się miasto…
Czytaj dalej
7
Kino nie rozpieszcza miłośników dobrych, czystych gatunkowo dramatów gangsterskich. Guillame Canet – słynny francuski aktor a także reżyser (choćby dobre „Nie mów nikomu”) chyba doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Jego film, napisany wspólnie z Jamesem Grayem („Królowie nocy”) to prawdziwa gratka dla tych, którzy lubią dobre kino o policjantach…
Czytaj dalej
2
Choć serię FF, tak jak „Star Wars”, można podzielić na dwie trylogie – oryginalną i prequeli – to jednak szóstka w tytule swoje robi i już chyba nikomu nie trzeba wyjaśniać, co to jest, z czym to się je i jak zapija. Wstępniak jest więc szybki, a reszta tekstu wściekła.…
Czytaj dalej
6
Pamiętam, kiedy po raz pierwszy spotkałem się z serią „Szybcy i wściekli”. Było to mniej więcej rok po premierze pierwszego filmu spod tego znaku. Wszyscy zachwycali się tuningowanymi samochodami i historią policjanta, który musi przeniknąć do środowiska nielegalnych wyścigów ulicznych. Niespecjalnie mnie to kręciło, ale postanowiłem obejrzeć. Spodobało mi się!…
Czytaj dalej
0
W ostatnich latach zrimejkowano (tudzież zsiquelowano) chyba wszystkie hiciory epoki VHS. Ugrzeczniono „Pamięć absolutną”, podeptano pamięć Johna McClane’a, zgwałcono Indianę Jonesa, odarto z grozy „Autostopowicza”, a już wkrótce zaskrzypi nowy „Robocop”. Co remake, to, jeśli zestawiać nowe ze starym, gorzej. A włodarze z Universalu właśnie ogłosili, chyba na 20-lecie obrazu…
Czytaj dalej
0
„Hotel Transylwania” (recenzję filmu znajdziecie tutaj) na niebieskim nośniku wpadł w końcu w moje ręce. I mam co do tego wydania ambiwalentne uczucia. Technicznie (obraz, dźwięk) wszystko stoi na bardzo wysokim poziomie, gorzej jest w kwestii dodatków, które nie są ani przesadnie ciekawe, ani zbyt obszerne. CZYTAJ DALEJ
Czytaj dalej
0
F: Jak już kilka razy sygnalizowałem, liczę na na to, że nagroda dla najlepszego aktora festiwalu powędruje do rąk Benicio Del Toro za rolę tytułową w filmie „Jimmy P.”. Michael Douglas wraz ze swoim Liberace nie pozostawia chyba żadnych szans konkurencji. Rola faktycznie bardzo dobra. Nie mogę pozbyć się jednak…
Czytaj dalej
0
Cytując klasyczny bollywoodzki hit: „Czasem słońce, czasem deszcz”. Dlatego po wczorajszym, jakże udanym dniu, dzisiejszy okazał się mniej szczęśliwy. W sensie: nie padało – dzień wyjątkowo słoneczny, jednak cała reszta – hm, mniej wesoła. Zaczęło się od tego, że Fidel – zaatakowany nagłym zapaleniem spojówki (wychodzi zmęczenie canneńskim maratonem) został…
Czytaj dalej
1
„Tore Tanzt”, funkcjonujący również pod tytułem „Nothing Bad Can Happen”, to jedyny niemiecki film pojawiający się w sekcji Un Certain Regard (w konkursie głównym naszych zachodnich sąsiadów brak całkowicie). Ten fakt został wyraźnie zaznaczony w trakcie przedstawienia ekipy przed rozpoczęciem pierwszego canneńskiego seansu. Sympatyczna reżyserka, debiutująca Katrin Gebbe, serdecznie dziękowała…
Czytaj dalej
0
„We Are What We Are” to amerykański remake meksykańskiego horroru o tym samym tytule. Nie widziałem oryginału, ale w pressbooku Jim Mickle zarzeka się, że nie jest to proste przeniesienie historii wymyślonej przez południowych sąsiadów na grunt Stanów Zjednoczonych. Czy jest tak w rzeczywistości nie stwierdzę, ale wydaje mi się…
Czytaj dalej
1
Aby napisać recenzję „As I Lay Dying” musiałem sięgnąć bezpośrednio do Faulknera. Przed seansem James Franco wspominał, że film pozostaje całkowicie wierny powieściowemu pierwowzorowi, dlatego taka strategia wydaje się mieć sens. Samo obejrzenie filmu niestety nie wystarczyło. Cannes po raz kolejny nie popisało się swoim stosunkiem do nie-francuskiej publiczności. Wychodząc…
Czytaj dalej
7
Roger Ebert powiedział, że kobieta nie kochająca filmów, które kochasz Ty, zapewne w końcu przestanie kochać i Ciebie. Wydało mi się to kuriozalne, takie betonowe gadanie mężczyzny żyjącego od zawsze i do końca filmami. Moje odrzucenie tych rewelacji było jednak spowodowane niezrozumieniem tak do końca jego słów. Świętej pamięci recenzent…
Czytaj dalej
4
Właśnie mija tydzień, odkąd zobaczyłem „Wielkiego Gatsby’ego” w kinie. Od tamtej pory nie potrafię wyrzucić obrazu Luhrmanna z głowy. Seansowi tego filmu towarzyszyło coś, czego dawno nie czułem – poczucie obcowania z czymś wielkim. Z dziełem, które, sądząc po recenzjach, nie do końca zostało zrozumiane. Sam jestem tym zaskoczony, bo…
Czytaj dalej
0
Sześcioletni Keita jest prawdziwym oczkiem w głowie swojej mamy Midori i wiecznie przepracowanego ojca Ryoty. Kiedy jednak okazuje się, że chłopiec został podmieniony w szpitalu przy porodzie, a ich prawdziwy syn trafił do innej rodziny, zszokowani rodzice muszą podjąć decyzję dotyczącą przyszłości obydwojga dzieci… Jeśli po takim opisie spodziewacie się…
Czytaj dalej
4
Baliśmy się tego dnia, naprawdę. Premiera nowego filmu Refna była chyba najbardziej oczekiwanym wydarzeniem w Cannes, spodziewaliśmy się więc najgorszego – czytaj: nie wejścia na żaden z festiwalowych seansów filmu. Postanowiliśmy jednak zaryzykować poranny seans i po pobudce o 7:00 rano wybraliśmy się do festiwalowego pałacu. Nie obyło się bez……
Czytaj dalej
11
Lata temu był sobie Carl Theodor Dreyer, następnie Lars von Trier, a od dwóch lat najbardziej popularnym z duńskich reżyserów jest Nicolas Winding-Refn. W wywiadach twórca wspomina o tym, że w momencie rozpoczęcia przygody z kinem myślał, że będzie kręcił filmy o wrażliwych kobietach, o ich życiu wewnętrznym. Los i…
Czytaj dalej
1
Wczorajszy dzień zakończyliśmy pokazem „As I Lay Dying” Jamesa Franco, ale trudno nawet określić nasze wrażenia po sensie. I to nie dlatego, że film był trudny w odbiorze (choć był, i zresztą słusznie!), lecz z powodu niezrozumiałego akcentu bohaterów, przez co zrozumieliśmy może 10% dialogów. Oczywiście Francuzi – którzy dostali…
Czytaj dalej
0
„Borgman” Alexa van Warmerdama będzie prawdopodobnie najbardziej kontrowersyjnym filmem całego konkursu głównego. To ten typ kina, o którym nie rozmawia się zbyt łatwo, ponieważ jedno zdanie może zdradzić czytelnikowi zbyt wiele. „Borgman” opiera się na tajemnicy, klimacie osaczenia oraz obecności czegoś przerażającego, ale niemożliwego do nazwania (w końcu najbardziej boimy…
Czytaj dalej
1
Poszperałem trochę w internecie i nie znalazłem żadnych informacji na temat polskich korzeni reżyserki „Grand Central”, Rebecci Zlotowski. Niemniej, z racji tego, że w Cannes Polski niezwykle niewiele (nie mamy nawet stoiska w wiosce międzynarodowej, gdzie krajowe kinematografie zachęcają do zapoznania się ze swoimi filmami), to i takie, swojsko brzmiące…
Czytaj dalej
2
F: Wczoraj Cannes oszalało na punkcie braci Coen. Mimo tego, że pojawiłem się przed salą projekcyjną na godzinę przed seansem, a na widowni znajduje się ponad dwa tysiące miejsc, nie udało mi się dostać do środka. „Inside Llewyn Davis” przyciągnęło zatem ogromną uwagę festiwalowej publiczności. Słusznie? A może nowy film…
Czytaj dalej
0
Niedziela stała w Cannes pod znakiem Coenów. Fotoreporterzy ścierali podeszwy w trakcie sprintów od sali konferencyjnej do czerwonego dywanu, ponieważ fotka Mulligan, Joela i Ethana czy Justina Timberlake’a jest przecież na wagę złota. Widzieliśmy z Karolem „Inside Llewyn Davis” i już niedługo na stronie pojawi się nasza rozmowa na temat…
Czytaj dalej
0
„Death March” Adolfo Alixa Jr. zapowiadał się niezwykle ciekawie głównie ze względu na swoją oprawę wizualną. Na fotografiach promujących film aktorzy ucharakteryzowani na zmęczonych wojną żołnierzy poruszali się przez świat zbudowany z dekoracji przypominających dziecięcy teatrzyk. Krew, brud oraz inne demony wojny na tle namalowanych na kartonach drzew, traw oraz…
Czytaj dalej
0
Francuzi stoją za swoimi twórcami murem. Każdy seans filmu zrealizowanego przez francuskiego reżysera zapełnia całe sale. Arnaud Desplechin jest ponoć jednym z narodowych ulubieńców. Nawet dziś, przed seansem o godzinie 22:00 (premiera filmu miała miejsce wczoraj), pod kinem ustawiła się długa kolejka pełnych nadziei na wejście kinomanów. Dodatkowym wabikiem był…
Czytaj dalej
0
Wczoraj Jodorowski, a dziś Rity Panh powraca do świata swojego dzieciństwa. „La danza de la realidad” oraz „The Missing Picture” to dwa zupełnie odmienne filmy. Rzeczywistości, w których przyszło wychowywać się obu twórcom również różnią się od siebie diametralnie. Oba obrazy mają jednak przynajmniej jeden punkt wspólny – oba są…
Czytaj dalej